Pełzanie w kierunku szczytów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 grudnia 2009, 16:55
Emil Szweda
Emil Szweda/Forsal.pl
Z podkulonym ogonem i przygotowani na porażkę, ale próbujemy. WIG20 zbliżył się dziś o kolejnych 10 punktów do szczytów tegorocznej hossy. Zostało mniej niż czterdzieści do pokonania.

Dzisiejsza sesja była równie nieciekawa co poprzednie, z tą istotną różnicą, że niewielkim wahaniom indeksu WIG20 towarzyszyły dziś wyższe obroty. Zarządzający funduszami na całym świecie próbują podciągnąć kursy w końcówce roku i czynią to skutecznie. O ile jednak S&P, FTSE czy CAC po ostatniej serii wzrostowych sesji osiągnęły już nowe maksima hossy, o tyle WIG20, a razem z nim WIG, wciąż nie mogą zdecydować się na ten ostatni krok. 

Dziś sesję kończymy co prawda kolejnym wzrostem, ale wyniósł on tylko 0,4 proc. Po wzroście obrotów widać, że sprzedający wcale nie zamierzają łatwo spasować, choć z drugiej strony nie można przesadzać. Obroty na poziomie 1,3 mld PLN na całym rynku akcji (przed końcowym fixingiem) to tylko minimum przyzwoitości dla rynku wielkości GPW, a nie żadna walka na śmierć i życie między odwiecznymi wrogami.

Na pozostałych parkietach europejskich sytuacja była podobna do naszej, od skromnej zwyżki zaczęły dzień także indeksy giełd amerykańskich. Z USA nadeszły też jedyne istotne dane makroekonomiczne. Indeks cen domów opracowany przez S&P/CaseShiller dla 20 największych miast w Stanach, wzrósł w październiku o 0,4 proc., po zwyżce o 0,2 proc. we wrześniu. Był to piąty kolejny wzrost indeksu, co wskazuje, że sytuacja krytyczna na rynku nieruchomości mieszkalnych została przynajmniej tymczasowo zażegnana. Niewątpliwie można to uznać za optymistyczną wiadomość.

Pod koniec notowań w Warszawie - o 16-tej naszego czasu - opublikowano indeks zaufania konsumentów mierzony przez Conference Board. Indeks wzrósł od 52,9 pkt, a więc w granicach oczekiwań analityków (53 pkt). Przesadnym byłoby jednak twierdzenie, że któraś z tych dwóch publikacji skłoniła dziś inwestorów do działania.
Na rynku walutowym nie działo się zbyt wiele - jak to w ostatnich dniach roku. Euro zyskało do dolara 0,3 proc. Dzięki temu dolar spadł u nas 0,7 proc., złoty umocnił się także wobec euro o 0,5 proc. i 0,6 proc. do franka szwajcarskiego. Ceny ropy i złota zmieniły się nieznacznie, o 0,9 proc. potaniała miedź, co należy przypisać korekcie po wcześniejszym silnym wzroście notowań tego metalu.

>>> CZYTAJ TEŻ: Sesja giełdowa w Sylwestra potrwa do 13:35

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj