Ryzyko kursowe w kredytach walutowych – zobacz, jak się przed nim bronić

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
28 kwietnia 2010, 06:34
Euro stało się ulubioną walutą Polaków, którzy decydują się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Kredyty walutowe zawsze pociągają za sobą jednak wyższe ryzyko związane z wahaniami kursowymi. Przed zmianą notowań walut można się jednak bronić.

Niższe raty, większe ryzyko

Przewagą kredytów udzielanych w euro w porównaniu do kredytów złotowych jest niższa miesięczna rata spłacanych zobowiązań. Wiąże się to jednak z wyższym ryzykiem zmiany kursu walut. Przy niekorzystnym splocie zdarzeń, wahania euro w stosunku do złotego mogą niwelować osiągniętą korzyść, a nawet sprawić, iż spłacona rata będzie wyższa w porównaniu z kredytem zaciągniętym w polskiej walucie.

Jak podkreślają analitycy Expandera, wzrost kursu waluty, w której zaciągnięte jest zobowiązanie wpływa także na zwiększanie całkowitej kwoty kredytu jaki pozostaje do spłaty. „Jest to szczególnie istotne dla osób, które zastanawiają się nad wcześniejsza spłatą lub przewalutowaniem kredytu na rodzimą walutę. Może się okazać, że wzrost kursu waluty, w której został zaciągnięty kredyt sprawi, iż całkowite zadłużenie, nawet po kilku latach spłaty kredytu, jest większe niż w dniu jego zaciągnięcia. Oczywiście mechanizm ten działa w dwie strony. Jeśli kurs waluty spadnie to rata i całkowite zobowiązanie będą jeszcze niższe” – mówi Rafał Lerski z Expandera.

Istnieją jednak osoby, które nie muszą się martwić o wysokie ryzyko wahań kursów walut. Jeżeli kredytobiorca otrzymuje wynagrodzenie w walucie kredytu bądź też posiada aktywa denominowane w walucie zobowiązania w kwocie równej lub wyższej od kwoty kredytu wówczas jest w naturalny sposób zabezpieczony przed zmianami kursu waluty. Ryzyko wpływu wahań na zobowiązanie ograniczone jest także w sytuacji gdy zakupiona na kredyt nieruchomość przynosi dochody (np. z najmu) w walucie kredytu.

Instrumenty pochodne antidotum na wahania kursów walut?

Analitycy Expandera przeanalizowali ile wyniósłby koszt zabezpieczenia się przed wahaniami kursów walut za pomocą instrumentów pochodnych takich jak: CFD, opcji oraz kontraktu futures. „Sposoby wyliczania ceny opcji, kursów futures, czy też wielkości punktów swapowych uwzględniają różnicę w stopach procentowych dla różnych walut. Dlatego też zabezpieczenie w sposób pasywny kredytu walutowego, przy zastosowaniu dostępnych na rynku instrumentów finansowych, jest bezcelowe – uwzględniając dodatkowe marże pośredników na rynku instrumentów pochodnych, koszty zabezpieczenia na pewno przekroczą korzyści wynikające z niższych rat. Niemożliwe jest więc pozbycie się ryzyka walutowego przy jednoczesnym zachowaniu korzyści wynikających z niższego oprocentowania waluty obcej. Z tego samego powodu takiej możliwości nie oferują również banki, które oczywiście mogłyby uzyskać zabezpieczenie po niższym koszcie niż osoba fizyczna, jednak i tak co najmniej byłyby one równe różnicy w oprocentowaniu kredytu” – pisze w raporcie Rafał Lerski.

Zakładając, że Polska niedługo wejdzie do strefy euro, zabezpieczenie na cały okres trwania kredytu zaciągniętego w może okazać się zbędne. Jednak jego koszty mimo wszystko i tak pozostają dosyć duże. W przypadku kontraktów CDS koszt płaconych punktów swapowych zabezpieczenia salda kredytu na najbliższe trzy lata spada tylko do ok. 35 tys. zł.
„Efektywnym może okazać się aktywne zabezpieczanie kredytu, czyli otwieranie pozycji tylko wtedy gdy złoty się osłabia. Jeżeli przewidujemy, że osłabienie złotego potrwa np. tylko kilka najbliższych miesięcy, to wystarczy, że zabezpieczymy tylko sumę spłat ratalnych w tym okresie. Koszt takiego zabezpieczenia, szczególnie gdy nasze przewidywania sprawdzą się, będzie niski. Niestety, jak powszechnie wiadomo, przewidywanie trendów kursów walut nie należy do łatwych zadań. Jeżeli już naprawdę nie chcemy zupełnie ponosić ryzyka walutowego to mimo konieczności poniesienia pewnych kosztów, najlepszym wyjściem pozostaje jednak przewalutowanie” – radzi analityk Expandera.

Skomplikowane rozwiązania nie zawsze są dobre

Specjaliści z Expandera zwracają uwagę na fakt, że dzięki oszczędzaniu różnicy między wysokością raty w walucie obcej a rodzimej powstaje poduszka kapitałowa, która zwiększa nasze bezpieczeństwo w nagłych nieprzewidzianych wypadkach. Środki te mogą posłużyć jako ochrona, pokrycie wyższej raty, w okresach dużego wzrostu kursu EUR/PLN. Jeżeli natomiast niekorzystne wahania kursów walut nie będą miały miejsca w najbliższej przyszłości, to umożliwią wcześniejszą spłatę kredytu.

Metod zabezpieczania się przed wahaniami kursów walut jest wiele – jednak nie zawsze te najbardziej skomplikowane rozwiązania okazują się najlepsze. Wahania kursów walut będą wywierały wpływ również na przyszłe raty. Należy zatem pamiętać by wykorzystać niższe obciążenie kredytowe dziś, by zabezpieczyć nieprzewidywalną przyszłość.

ile_mozna_zarobic_na_roznicy_w_oprocentowaniu_199689.jpg
Ile można zarobić na różnicy w oprocentowaniu
szacunkowe_koszty_zabezpieczenia_kredytu_300_tys_zl_zaciagnietego_w_euro_na_10_lat_199695.jpg
Szacunkowe koszty zabezpieczenia kredytu 300 tys. zł zaciągniętego w euro na 10 lat
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj