Wypowiedź członka Fedu Jamesa Bullarda o możliwym scenariuszu "japońskiej deflacji" w USA i wynikające z niego słabe zamknięcie na Wall Street pogorszyły nastroje na warszawskim parkiecie.
Indeks blue chipów WIG20 na otwarciu sesji spadł o 0,16 proc. i wyniósł 2479,38 pkt, a indeks szerokiego rynku WIG stracił 0,13 proc. i zamknął się na poziomie 42561,46 pkt.
Zdaniem analityków kluczowe dla przebiegu dzisiejszej sesji na GPW, jak i dla nastrojów na przyszły tydzień będą dane o amerykańskim PKB za drugi kwartał, które zostaną opublikowane o 14.30.
W Europie sesja rozpoczęła się w pobliżu poziomów z czwartkowego zamknięcia. Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań spadł o 0,06 proc. i wyniósł 5311,01 pkt. Francuski indeks CAC 40 wzrósł o 0,02 proc. i wyniósł 3652,50 pkt. Niemiecki indeks DAX wzrósł o 0,02 proc. i wyniósł 6135,67 pkt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
||
