Nastroje w Europie psuły we wtorek powracające niepokoje związane z kondycją hiszpańskich banków oraz
negatywna perspektywa ratingu Belgii, którą wydała agencja Standard & Poor's.
Produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła w październiku o 0,7 proc., o połowę mniej, niż oczekiwano.
"Największą dynamikę wzrostu, sięgającą 0,8 proc., osiągnął wskaźnik giełdy w Rydze, zaś wśród spadkowiczów rywalizacja przebiegała między Helsinkami, Istambułem a Warszawą. Na tych parkietach indeksy traciły po około 0,5 proc." – poinformował Roman Przasnyski z Open Finance.
Niemiecki indeks DAX na zamknięciu sesji spadł o 0,03 proc., do 7.027,40 pkt.
Francuski CAC40 na zamknięciu sesji wzrósł o 0,27 proc. i wyniósł 3.902,87 pkt.
Brytyjski indeks FTSE100 wzrósł o 0,52 proc., do 5.891,21 pkt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
||
