Nowozelandzki reżyser Peter Jackson potwierdził, że udało się pokonać trudności uniemożliwiające rozpoczęcie zdjęć do filmu „Hobbit”. – Prace na planie rozpoczniemy 21 marca. Choć mamy niemałe spóźnienie, to wszyscy bardzo cieszymy się z tego, że w końcu zaczynamy – powiedział Jackson.

„Hobbit” będzie kolejną wielką ekranizacją powieści J.R.R. Tolkiena: budżet dwuczęściowego filmu opiewa na 0,5 mld dol. Od samego początku projekt prześladował pech – pozostające w kiepskiej sytuacji finansowej amerykańskie studio MGM chciało przenieść zdjęcia do tańszego kraju niż Nowa Zelandia.

>>> Czytaj też: Bohater "Wall Street" Gordon Gekko wciąż idolem menedżerów z USA

Na to z kolei nie chciał zgodzić się Jackson, wówczas będący jeszcze tylko opiekunem projektu. Przetargi trwały ładnych kilka miesięcy, w końcu nowozelandzki rząd zgodził się przyznać MGM wielomilionowe ulgi podatkowe. Gdy udało się rozwiązać ten problem, wybuchł kolejny – tym razem o prawa do dystrybucji filmu.

>>> Zobacz także: Trójwymiarowe filmy porno będą kołem zamachowym sprzedaży telewizorów 3D

Na to nałożyły się spory o budżet projektu i w efekcie z reżyserii zrezygnował Meksykanin Guillermo del Toro. W końcu w październiku ubiegłego roku studia New Line Cinema, Warner Bros i MGM doszły do porozumienia: za kamerą stanie Jackson, a film ma być trójwymiarowy. Datę rozpoczęcia zdjęć wyznaczono na luty. Jednak pod koniec stycznia Jackson trafił do szpitala, co spowodowało kolejne opóźnienie. Teraz MGM wyznaczyło premierę pierwszej części filmu na 2012 rok.