Mazurek: Chiński standard złota

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lutego 2011, 15:50
Jan Mazurek, Investors TFI
Jan Mazurek, Investors TFI/Forsal.pl
W czwartym kwartale ubiegłego roku popyt konsumpcyjny na złoto w Chinach wyniósł 175,2 ton, natomiast w ciągu całego roku kupiono tam 579,5 ton tego cennego kruszcu. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych konsumpcja złota wyniosła 233,3 tony w 2010 roku.

Istnieje teoria, że Chiny chcą aby juan stał się jedną ze światowych walut rezerwowych i dlatego kupują złoto i srebro. Pekin chce w ten sposób wprowadzić swoisty standard złota. Chiński bank centralny posiada 1054 tony złota, co stanowi zaledwie 1,8 proc. rezerw walutowych. Są one największe w świecie i w czwartym kwartale ubiegłego roku były warte 2,85 bln dolarów. Ewentualna dywersyfikacja chińskich rezerw walutowych w kierunku złota spowoduje znaczący wzrost popytu na ten kruszec. Na przykład, aby zwiększyć udział złota do 3 proc. Bank Ludowy Chin musiałby kupić 1000 ton tego metalu.

Obecnie wprowadzenie standardu złota nie jest możliwe. Zgodnie z postanowieniami Międzynarodowego Funduszu Walutowego żaden kraj nie ma prawa dokonać takiej operacji. Lecz nie jest wykluczone, że Chiny będą chciały uwiarygodnić swoją walutę przez podwyższenia zapasów złota. W krajach wysoko rozwiniętych udział złota w rezerwach walutowych stanowi kilkadziesiąt procent.

Chiny są obecnie największym na świecie producentem złota, jednak kontrolowana przez państwo firma China National Gold Corp kupiła od amerykańskiej spółki Coeur d'Alene Mines koncentrat złota z kopalni na Alasce. Dowodzi to wielkiego zapotrzebowania na złoto.

Chiński rząd namawia również swoich obywateli aby kupowali złoto i srebro oraz inwestowali w fundusze powiązane z metalami szlachetnymi, umożliwiając im przy tym dostęp do tego rodzaju inwestycji za granicą oraz wprowadzając kontrakt denominowany w juanie na Chińskiej Giełdzie Złota i Srebra. W ciągu ostatnich 30 miesięcy obywatele Państwa Środka kupili więcej złota, niż posiada w rezerwach bank centralny – powiedział Adrian Ash, szef departamentu analiz BullionVault.com.

Wobec rosnącej inflacji oraz bańki na rynku nieruchomości Chińczycy będą coraz częściej skłaniać się ku inwestycjom alternatywnym, które pozwolą im ochronić realną wartość pieniędzy. Inwestycje w złoto i srebro są najbardziej odpowiednie w takich okolicznościach. Chińskie społeczeństwo bogaci się bardzo szybko, stąd popyt na złoto i srebro będzie wzrastać. Biorąc pod uwagę, że jest to największa populacja świata, jego udział będzie znaczący w skali świata.

Po styczniowej korekcie, inwestorzy uznali, że poziomy, na których spoczęło wówczas złoto są bardzo atrakcyjne. Rozpoczęte na początku lutego zakupy wyniosły cenę złota do poziomu 1400 dolarów za uncję a srebra do 33,5 dolarów (dane z godz. 12:00). Oznacza to, że w ciągu trzech tygodni złoto podrożało o 5,5 proc. a srebro o blisko 20 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Investors TFI
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj