Przasnyski: Perspektywa pokoju w Libii zapachniała hossą

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 marca 2011, 18:15
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Rynki miały już dość strachu związanego z Libią i czekały na sygnał uspokojenia. I taki sygnał dostały. Reakcja mogła być tylko jedna. Wzrosty na giełdach.

Atmosferę na giełdach ustawiła dziś informacja o propozycji prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza międzynarodowej mediacji, mającej zakończyć libijski konflikt i jej przyjęciu przez Kadafiego. Na jakiej płaszczyźnie miałoby dojść do porozumienia dyktatora z rewolucjonistami nie wiadomo, ale inwestorzy dziś się nad tym nie zastanawiali tylko korzystali z chwili ulgi i rzucili się do kupowania akcji. W tej atmosferze na stwierdzenie szefa Europejskiego Banku Centralnego o możliwości podniesienia stóp procentowych już w kwietniu zareagował tylko rynek walutowy, na którym doszło do skokowego umocnienia się wspólnej waluty.

Inwestorzy na warszawskiej giełdzie wykazali się sporym wyczuciem, inicjując byczy rajd w końcówce środowej sesji. Czwartkowe notowania rozpoczęły się od nieśmiałej jego kontynuacji. Indeksy na otwarciu zyskiwały po około 0,5 proc. i po krótkim wahaniu ruszyły ostro w górę. Niedźwiedzie ani przez moment nie miały szans na powstrzymanie tego marszu. Tuż przed godziną 16.00 WIG20 znalazł się ponad 2 proc. powyżej środowego zamknięcia. Dopiero na tym poziomie impet zwyżki osłabł i nastąpiło wyraźniejsze cofnięcie.

W pierwszej fazie notowań zwyżkę indeksowi największych spółek zapewniały rosnące o 3 proc. akcje PKN Orlen. Nieco później zyskiwały już 4 proc. i szybko dołączały do nich kolejne spółki. Walory KGHM szły w górę o 3,5 proc., podobnie jak akcje PKO. Pod koniec dnia zbliżyły się go nich papiery Cyfrowego Polsatu. Walory Pekao i PZU zwyżkowały po ponad 2 proc. Na minusie trzymały się jedynie akcje Asseco, PBG, PGNiG i Telekomunikacji Polskiej.

Choć publikowane dziś dane makroekonomiczne nie miały większego wpływu na to, co działo się na giełdach, warto na nie zwrócić uwagę. Miłą niespodziankę sprawił dużo wyższy niż się spodziewano wzrost sprzedaży detalicznej w Niemczech, sięgający aż 2,6 proc. Z kolei w Szwajcarii ten sam wskaźnik w równie zaskakujący sposób spadł o 2,6 proc. W krajach strefy euro wzrósł o 0,7 proc. Rozczarowały wskaźniki aktywności gospodarczej w europejskich usługach. W lutym były wyższe niż poprzednio, ale słabsze niż się spodziewano. Nie było niespodzianki w odczycie dynamiki PKB w strefie euro. Wyniosła ona zgodnie z oczekiwaniami 2 proc. Dane o najniższej od 2,5 roku liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych Amerykanów, wynoszącej w tym tygodniu 368 tys., wobec oczekiwań sięgających 395 tys. pojawiły się w momencie, gdy europejskie rynki były już mocno rozgrzane. Kolejne dane o aktywności w sferze usług za oceanem były zgodne z oczekiwaniami. Indeksy na Wall Street rosły od początku handlu po ponad 1 proc.

WIG20 ostatecznie zyskał 2 proc. i spośród europejskich indeksów ustępował jedynie tureckiemu ISE100. Wskaźnik szerokiego rynku wzrósł o 1,5 proc., mWIG40 o 0,58 proc., a sWIG80 o 0,5 proc. Potwierdzeniem siły czwartkowej zwyżki były znacznie wyższe niż ostatnio obroty. Wyniosły one 1,34 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj