Jak poinformowała Marta Angrocka-Krawczyk z wydziału prasy polskiego przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, jako datę wybrano dzień 5 marca, bo właśnie do tego dnia kobiety muszą pracować w 2011 r., aby ich zarobki zrównały się z kwotą zarobków mężczyzn w 2010 r.

"Europejski Dzień Równości Wynagrodzeń przypomina nam, jak wiele jeszcze należy zrobić, aby zlikwidować różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. We współpracy z państwami członkowskimi i partnerami społecznymi będziemy podejmować wysiłki na rzecz istotnego zmniejszenia różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w UE, aby w przyszłości nie było konieczne organizowanie Dnia Równości Wynagrodzeń w celu podkreślania rozbieżności w zarobkach kobiet i mężczyzn" - oświadczyła w komunikacie Komisji Europejskiej jej wiceprzewodnicząca, unijna komisarz ds. sprawiedliwości i praw obywatelskich Viviane Reding.

>>> Czytaj też: Płeć wciąż najczęstszym powodem dyskryminacji przy szukaniu pracy

Równa płaca za równą pracę to jedna z fundamentalnych zasad Unii Europejskiej. Zapisano ją już w traktacie rzymskim w 1957 r. Jednak postęp w zmniejszaniu różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn następuje powoli: według danych za 2008 r. różnica ta waha się od 5 proc. we Włoszech do 30 proc. w Estonii. Liczby te są odzwierciedleniem cały czas utrzymującego się braku równości na rynku pracy. Konsekwencją różnic w wynagrodzeniach są także niższe emerytury kobiet. W związku z tym starsze kobiety są w większym stopniu narażone na ubóstwo. W grupie wiekowej powyżej 65 lat zagrożonych ubóstwem jest 22 proc. kobiet, podczas gdy wśród mężczyzn - 16 proc.

W celu zlikwidowania różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn KE zamierza m.in. wspierać inicjatywy na rzecz promowania równości wynagrodzeń w miejscu pracy poprzez wprowadzenie odpowiednich znaczków, kart równości oraz nagród, wspierać tworzenie narzędzi dla pracodawców w celu korygowania nieuzasadnionej różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, szukać sposobów poprawy przejrzystości wynagrodzeń, a także zwiększenia wpływu na równość wynagrodzeń nietypowych form organizacji pracy, takich jak praca w niepełnym wymiarze godzin i umowy na czas określony, zachęcać kobiety i mężczyzn do wykonywania zawodów "nietradycyjnych" oraz ułatwiać kobietom i mężczyznom godzenie kariery zawodowej z życiem osobistym.

>>> Czytaj też: Kobiety  w „męskich zawodach” - melodia przyszłości czy znak czasów?

Nowe badanie Eurobarometru dotyczące równości płci opublikowane w zeszłym roku wykazuje, że w opinii 62 proc. Europejczyków nierówność płci wciąż istnieje w wielu obszarach społeczeństwa. 82 proc. respondentów było zdania, że różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn wymagają podjęcia szybkich działań, zaś 61 proc. uważało, że ważną rolę w promowaniu równości płci odgrywają decyzje na poziomie UE.

Jak poinformowała Angrocka-Krawczyk, w tym tygodniu Reding spotkała się z dyrektorami generalnymi i prezesami zarządów kilku wiodących firm europejskich, aby omówić możliwości zwiększenia liczby kobiet na wysokich stanowiskach kierowniczych.