Wróbel: Na rynkach cisza, jutro dane z Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 czerwca 2011, 19:18
Łukasz Wróbel, Noble Securities
Łukasz Wróbel, Noble Securities/Forsal.pl
Niskie obroty i niewielkie wahania cen - tak w największym skrócie można podsumować w poniedziałek nie tylko na GPW, ale na większości rynków zagranicznych. Więcej ruchu mogą wywołać jutrzejsze dane z chińskiej gospodarki.

Brak istotnych danych makroekonomicznych w poniedziałek znalazł odzwierciedlenie w niewielkich obrotach na GPW. W ciągu sesji na warszawskim parkiecie właścicieli zmieniły akcje o wartości 680 mln PLN, z czego ok. 550 przypadło na spółki tworzące indeks WIG20. Wahania samego indeksu były również symboliczne i nie przekraczały kilkunastu punktów. Ostatecznie obroty niemal po równo rozłożyły się między spółki rosnące i malejące, a WIG20 zyskał na wartości 0,2 proc. Największą popularnością cieszyły się akcje KGHM, które potaniały o ok. 1,3 proc. Kiepsko radziły sobie akcje innych spółek surowcowych z WIG20 - papiery PGNiG oraz Bogdanki potaniały o 1,7 proc., natomiast pozytywnie wyróżniły się mniejsze spółki związane z branżą nieruchomości GTC i PBG zyskał na wartości prawie 2 proc.

Za granicą, w Szwajcarii, Niemczech czy Francji główne indeksy rynków akcji testowały dziś najniższe poziomy od dwóch miesięcy i podobnie, jak na GPW zakończyły dzień w okolicy piątkowego zamknięcia. Na rynku surowców o ponad 2 proc. taniały srebro i gaz. Na rynku walutowym euro wyceniano na 1,43 USD, a najdynamiczniej względem głównych walut umacniał się frank. W przeliczeniu na złote szwajcarska waluta podrożała do 3,27 PLN.

Wtorek na europejskich rynkach również nie zapowiada się zbyt emocjonująco pod względem publikacji danych z gospodarek ze Starego Kontynentu. Po trwającej od połowy kwietnia serii spadkowej na rynkach akcji oraz kilkudniowej, zdecydowanej wyprzedaży euro należy wypatrywać sygnałów, które mogłyby, przynajmniej tymczasowo odwrócić uwagę inwestorów od fatalnego położenia Grecji. Jutro taki impuls i powiew optymizmu mogłyby wywołać dane z chińskiej gospodarki - sprzedaż detaliczna, która według ekonomistów rosła w maju o 17 proc. r/r czy produkcja przemysłowa (oczek. wzrost o 13 proc. r/r), jednak aby tak się stało konieczne są wyniki zdecydowanie lepsze od oczekiwań ekspertów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj