Debiut JSW: zainteresowanie akcjami spółki jest olbrzymie, to będzie megahit na GPW

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 czerwca 2011, 06:53
Największe zyski z prywatyzacji ostatnich lat
Największe zyski z prywatyzacji ostatnich lat/DGP
Zapisy na akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej dla inwestorów indywidualnych kończą się dziś wieczorem. Zainteresowanie papierami węglowego giganta jest tak duże, że liczba chętnych na nie może się zbliżyć do rekordzistów – Tauronu, PZU czy PKO BP. Czy JSW wyrasta na kolejny megahit prywatyzacyjny?

Oferta publiczna akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej to kolejna po – PZU, Tauronie i GPW – megaprywatyzacja, która powinna zakończyć się sukcesem. Brokerzy przyjmujący deklaracje zakupu papierów mówią o dużym popycie ze strony indywidualnych inwestorów. – Rośnie zainteresowanie ofertą węglowego kombinatu. Dla inwestorów zakup akcji JSW to szansa na uzupełnienie portfela o bardzo atrakcyjny papier – mówi Grzegorz Leszczyński, prezes Domu Maklerskiego IDM SA.

>>> Czytaj też: Dywidenda - główna broń JSW w walce o lojalność akcjonariuszy

Zapisy do północy

Zdaniem Marka Pokrywki, dyrektora wydziału obsługi transakcji w Domu Maklerskim BOŚ, kluczowy dla zapisów może się okazać ostatni dzień. – Wielu inwestorów zwleka do ostatniej chwili ze złożeniem deklaracji. Stąd trudno jeszcze oszacować ich liczbę i wartość – mówi Pokrywka. Istotne znaczenie będą miały deklaracje składane przez internet (inwestorzy mają możliwość składania zapisów jeszcze do północy).

Także Jacek Gilewski, szef wydziału rynku pierwotnego w Domu Maklerskim Millennium, mówi o rosnącym zainteresowaniu akcjami. – Widzimy coraz większy ruch. Jednak spora liczba drobnych inwestorów zdążyła już wcześniej uruchomić rachunki, szczególnie przy prywatyzacji takich gigantów, jak Polska Grupa Energetyczna czy PZU – dodaje Gilewski.

Harmonogram przewiduje limity zapisów dla drobnych inwestorów – od minimum 5 do maksymalnie 75 papierów. Giełdowy debiut akcji został natomiast przewidziany na 6 lipca.

W sukces oferty wierzy minister skarbu Aleksander Grad, który jeszcze przed oficjalnym zamknięciem sprzedaży zapowiedział możliwość przesunięcia dodatkowych 5 proc. akcji do puli dla drobnych graczy (maksymalnie do 30 proc. całej oferty).

>>> Czytaj też: Analitycy o JSW: oferta jest atrakcyjna i daje szansę na zysk w dniu debiutu

To kolejny sygnał, że JSW wyrośnie na kolejny udany dla resortu skarbu projekt prywatyzacyjny, w którym masowo wezmą udział drobni inwestorzy. Według Gilewskiego z apogeum zakupów przez indywidualnych graczy mieliśmy już do czynienia przy ostatnich prywatyzacjach. Na akcje GPW zapisało się wówczas 323 tys. drobnych graczy, a na PZU i Tauron odpowiednio 250 tys. oraz 230 tys.

Czy będą spadki cen?

Jednak duży udział drobnych inwestorów w prywatyzacji JSW może oznaczać większą nieprzewidywalność giełdowych notowań akcji. Eksperci są zgodni: większa pula papierów w rękach drobnych udziałowców grozi spadkami cen tuż po giełdowym debiucie.

– To dosyć częste zjawisko, w sytuacji gdy do głosu dochodzą inwestorzy lokujący kapitał w krótkim okresie – uważa Ewa Bednarz, analityk Noble Securities.

>>> Czytaj też: Ile można zarobić na akcjach JSW?

A do takich należą indywidualni gracze. W przeciwieństwie do instytucji zdecydowanie chętniej pozbywają się udziałów w trakcie debiutu, co jest w efekcie przyczyną późniejszego pogorszenia notowań. Tak było w przypadku Tauronu, którego akcje zadebiutowały po 5,13 zł, a następnie zniżkowały poniżej 5 zł. Przecena tuż po zyskownym debiucie była także udziałem PZU (360 zł podczas pierwszego notowania) i warszawskiej giełdy (54 zł). To efekt szybkiego pozbywania się akcji ubezpieczeniowego potentata przez indywidualnych inwestorów.

PRAWO

Do inwestorów indywidualnych może trafić maksymalnie 30 proc. oferty

Zasady przydziału akcji oferowanych w ofercie publicznej reguluje prospekt emisyjny spółki zatwierdzony przez KNF. Zgodnie z nim najpóźniej w dniu ustalenia ceny sprzedaży akcji podawana jest również ostateczna liczba papierów oferowanych w puli dla inwestorów indywidualnych. W przypadku JSW resort skarbu zaplanował dla nich 25 proc. udziałów w ramach całej oferty z możliwością zwiększenia transzy o kolejne 5 proc. Zapisy prospektu jasno określają, że w ręce inwestorów indywidualnych nie może trafić więcej niż 30 proc. oferowanych na rynku papierów JSW.

498990-i02-2011-122-000-011a-001.jpg
Prywatyzacyjna czołówka
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj