Amerykanie: Nie ma wątpliwości, że grecki sektor publiczny jest skrajnie niewydajny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 października 2011, 11:46
Przywódcy UE muszą szybko opanować sytuację na kontynencie, w przeciwnym razie inwestorzy zrażą się do obligacji krajów europejskich, pociągając na dno największe banki UE - uważa "Washington Post " w artykule redakcyjnym przed środowym szczytem strefy euro.

Takie załamanie nie pozostałoby bez uszczerbku dla USA, toteż, jak pisze amerykański dziennik, administracja Bracka Obamy apeluje do Europejczyków o zebranie wystarczająco dużego funduszu ratunkowego, by przekonać inwestorów, że ich pieniądze są w Europie bezpieczne.

>>> Czytaj też: "Grecja jest dziś krajem bardziej niebezpiecznym niż Kazachstan"

"Niemcy, jedyne państwo, które może zagwarantować takie posunięcie (może ono kosztować 2 biliony dolarów) - na razie się nie kwapią" - pisze "WP".

>>> Polecamy: 80 proc. - tyle może wynieść strata na greckich obligacjach

"Europa nie byłaby w takim kłopocie (dosłownie nie miałaby takiego bałaganu), gdyby unii walutowej towarzyszyła wspólna polityka fiskalna" - uważa dziennik.

Jego zdaniem przyczyną obecnych problemów jest nieodpowiedzialna polityka fiskalna i środki ponad stan kierowane na cele społeczne w niektórych krajach, zwłaszcza w Grecji.

"Nie ma wątpliwości, że grecki sektor publiczny, tak jak i ten we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii są skrajnie niewydajne; obecny kryzys jest okazją do (ich) modernizacji i prywatyzacji" - pisze "The Washington Post".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj