Premier Papandreu chce, by Grecja była "produktywna"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 października 2011, 21:59
Grecja będzie kontynuować wysiłki, aby stać się "krajem produktywnym" - zapewniał w czwartek wieczorem grecki premier Jeorjos Papandreu w greckiej telewizji publicznej w dzień po korzystnych dla Grecji ustaleniach w Brukseli.

"Musimy intensywnie pracować, by zmienić wszystko, co nam szkodzi" - powiedział w orędziu do narodu.

"Kryzys daje nam okazję, a umowa daje nam czas do zdecydowania, co jest ważne dla Grecji" - dodał.

"Po batalii, którą wygraliśmy (...) będziemy dalej intensywnie pracować, by Grecja stała się produktywna" - podkreślił Papandreu w kilkuminutowym przemówieniu, które, jak pisze AFP, nadano półtorej godziny później niż zapowiedziano.

Papandreu zapewniał też, że środowe porozumienie strefy euro nie będzie mieć negatywnych reperkusji dla "systemu bankowego czy emerytów".

Tymczasem, jak pisze Reuters, na ulicach Aten Grecy zmęczeni rosnącym bezrobociem i malejącymi zarobkami szydzą z unijnego planu ratunkowego, mówiąc, że wieści on długi okres większych wyrzeczeń.

Po prawie dziesięciu godzinach negocjacji przywódcy eurolandu porozumieli się w czwartek nad ranem z sektorem bankowym w sprawie redukcji długu Grecji z 50-procentowymi stratami dla posiadaczy greckich obligacji. Grecki dług ma tym samym zmniejszyć się o około 100 mld euro, z obecnych 350 mld euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj