Berlusconi: MFW oferował nam fundusze, my poprosiliśmy o monitoring

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 listopada 2011, 15:48
Premier Włoch Silvio Berlusconi oświadczył w piątek po szczycie G20 w Cannes, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaoferował jego krajowi fundusze. "Nie przyjęliśmy ich" - powiedział i zapewnił, że to jego rząd zwrócił się do MFW o monitoring.

Na konferencji prasowej w Cannes Berlusconi, odnosząc się do zapowiedzi monitoringu MFW - na prośbę rządu w Rzymie - dotyczącego reform wdrażanych w celu uzdrowienia finansów publicznych, wyjaśnił, że "nie niesie on ze sobą żadnych ograniczeń" dla Włoch. "Tu chodzi o wydanie zewnętrznego poświadczenia" - dodał Berlusconi.

>>> Czytaj też: Grecja to pestka. Dramat strefy euro rozgrywa się we Włoszech

Podkreślił, że w przypadku braku takiego poświadczenia "Włochy znalazłyby się w trudnościach". Ponadto poinformował, że prośbę do MFW jego gabinet uzgodnił z prezydentem kraju Giorgio Napolitano.

>>> Polecamy: Analiza sytuacji Grecji: w tej "politycznej psychodramie" wszystko jest możliwe

Premier Włoch oznajmił, nawiązując do sytuacji finansowej i gospodarczej kraju: "Nie jesteśmy zaniepokojeni".

"Wydaje mi się, że we Włoszech nie ma silnego kryzysu. Życie we Włoszech to życie w kraju zamożnym; konsumpcja nie spadła, trudno zarezerwować miejsce w samolocie, restauracje są pełne"- mówił Berlusconi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj