Reuters o Grecji: Papandreu i tak musi odejść, ale są możliwe różne scenariusze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2011, 16:19
W nocy z piątku na sobotę grecki parlament głosuje nad wotum zaufania dla premiera Jeorjosa Papandreu. Reuters jest zdania, że bez względu na wynik Papandreu i tak będzie musiał ustąpić, choć może dopiero po wynegocjowaniu porozumienia koalicyjnego.

Agencja wyraża opinię, że po wezwaniu do referendum w sprawie drugiego pakietu ratunkowego dla Grecji Papandreu nie może pozostać na czele rządu. Koncepcja takiego referendum wywołała rewoltę w rządzącej partii PASOK i rozgniewała przywódców europejskich. Ostatecznie z referendum zrezygnowano.

>>> Czytaj też: Analiza sytuacji Grecji: w tej "politycznej psychodramie" wszystko jest możliwe

Za najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Grecji Reuters uważa uzyskanie przez Papandreu wotum zaufania. Powołując się na greckie źródła rządowe, agencja pisze, że na czwartkowym posiedzeniu gabinetu uzgodniono, iż Papandreu, jeśli uzyska wotum zaufania, odejdzie po wynegocjowaniu porozumienia koalicyjnego z konserwatywną opozycją.

>>> Polecamy: Krew, pot i łzy: oto kulisy spotkania G20. Tak się rządzi Europą

Taki tymczasowy rząd koalicyjny ratyfikowałby drugi pakiet ratunkowy dla Grecji. Dopiero potem rozpisano by przedterminowe wybory. Opozycyjna Nowa Demokracja chciałaby ich w ciągu sześciu tygodni, PASOK sugeruje natomiast marzec 2012 roku. Jako kandydat na szefa takiego rządu wymieniany jest były zastępca szefa Europejskiego Banku Centralnego Lukas Papademos.

Za najbardziej katastrofalny scenariusz dla Grecji Reuters uważa przegranie przez Papandreu głosowania nad wotum zaufania i fiasko prób utworzenia rządu tymczasowego. Oznaczałoby to rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory; w konsekwencji Grecja mogłaby nie otrzymać na czas kolejnej transzy pierwszego pakietu ratunkowego.

Transza ta - 8 miliardów euro - jest jej koniecznie potrzebna, by w grudniu móc dotrzymać zobowiązań płatniczych. Jednak UE i MFW podkreślają, że warunkiem przekazania tych środków jest przyjęcie przez Ateny drugiego pakietu ratunkowego i związanych z nim dalszych restrykcyjnych oszczędności.

Przedterminowe wybory mogłyby się odbyć w ciągu 30 dni, ale - jak zauważa Reuters - sondaże pokazują, że żadna z partii nie uzyskałaby w nich większości wystarczającej do samodzielnego rządzenia. Wróciłaby więc kwestia rozmów koalicyjnych, a w razie ich fiaska - powtórka wyborów.

Nie wiadomo - pisze Reuters - czy przywódcy europejscy i MFW zdecydowaliby się przekazać Grecji wspomnianą transzę pierwszego pakietu w nadziei, że nowy parlament niezwłocznie ratyfikuje drugi pakiet.

Trzeci scenariusz, rozważany przez Reutersa, to porażka Papandreu w głosowaniu nad wotum zaufania, ale wstrzymanie się z rozwiązaniem parlamentu. Papandreu musiałby natychmiast ustąpić, ale przywódcy partyjni mogliby podjąć próbę utworzenia rządu tymczasowego. Parlament ratyfikowałby drugi pakiet ratunkowy i dopiero potem rozpisano by przedterminowe wybory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj