Litr benzyny może kosztować 8 zł

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 grudnia 2011, 05:20
Ceny paliw na polskich stacjach pójdą w górę mocniej, niż wszyscy się spodziewali. W krótkim czasie benzyna i olej mogą podrożeć nawet o 30 – 40 proc., co oznacza, że za ich litr zapłacimy 8 zł. Wszystko za sprawą jednego z największych eksporterów ropy naftowej – Iranu

. Po tym, jak USA oraz UE zagroziły mu sankcjami gospodarczymi, irańskie władze odpowiedziały groźbami. Arsalan Fathipour, szef komisji gospodarczej irańskiego parlamentu ostrzegł, że efektem będzie drastyczny wzrost cen surowca: baryłka ropy mogłaby zdrożeć niemal dwuipółkrotnie, do 250 dol. 

>>> Czytaj też: Jeśli będą sankcje wobec Iranu, cena baryłki ropy wzrośnie do 250 dolarów

Ceny detaliczne paliw w Polsce już rosną. Litr diesla kosztuje około 5,57 zł, a benzyny – 5,43 zł. Od nowego roku kierowców czekają kolejne podwyżki. Olej napędowy, na skutek podniesienia unijnych minimów akcyzowych, zdrożeje w detalu o kilkanaście groszy.

W ślad za nim podążą też inne gatunki paliw. Sytuację niepewności podgrzewają spekulanci i zapowiedzi dotyczące planowanej interwencji zbrojnej w Iranie, który jest drugim producentem ropy wśród krajów OPEC, po Arabii Saudyjskiej. Około 18 proc. swego eksportu ropy Teheran kieruje do krajów UE: Włoch, Hiszpanii i Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj