Zaledwie 16% badanych przewiduje poprawę sytuacji sektora w przyszłym roku, a co trzeci bankowiec nie oczekuje zmian.
W ocenie prezesa Związku Banków Polskich (ZBP) Krzysztofa Pietraszkiewicza, na pogorszenie nastrojów bankowców wpływa przede wszystkim utrzymująca się niepewność i zawirowania na rynkach finansowych, zapowiedzi niższego wzrostu gospodarczego w kolejnych latach oraz utrzymująca się "w górnych strefach" inflacja.

"Bankowcy patrzą na przyszły rok również w kontekście planowanych nowych obciążeń dla sektora - przede wszystkim dyskutowanego podatku od transakcji finansowych, co spowodowałoby kilka lub kilkanaście miliardów złotych obciążenia rocznie, ustanowionej opłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz planowanego wprowadzenia opłaty stabilizacyjnej w 2012 i 2013 roku" - powiedział Pietraszkiewicz dziennikarzom.

Prezes podkreślił, że sektor spodziewa się jednocześnie spadku przychodów w związku z wygaszeniem programu "Rodzina na Swoim", czy ograniczenia wpływów z tytułu intercharge fee.

>>> Polecamy: Ile zarabia się w bankowości? Zobacz najnowszy raport

Reklama

"Kolejnym czynnikiem, decydującym o pogorszeniu nastrojów są ograniczenia regulacyjne w związku z wejściem nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim, Rekomendacji T i Rekomendacji S II. Do tego dochodzi wzrost wymagań po stronie kapitałowej, ogłoszonych w odpowiednich dyrektywach Komisji Europejskiej" - podkreślił Pietraszkiewicz.

Bankowcy ocenili także mijający rok. Ok. 70% z nich uważa, że 2011 r. był raczej dobry dla bankowości, co piąty uważa go za przeciętny, zaś niespełna 4% oceniło ten rok negatywnie.