Szef węgierskiej dyplomacji w "Le Figaro": Orban nie jest dyktatorem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 stycznia 2012, 17:04
Szef węgierskiego MSZ Janosz Martonyi w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro" kategorycznie sprzeciwił się twierdzeniom, że jego kraj pod wodzą premiera Viktora Orbana staje się dyktaturą. Według ministra, rząd w Budapeszcie pozostaje głęboko proeuropejski.

W wywiadzie zamieszczonym w weekendowym numerze francuskiej gazety Martonyi zaprzeczył głosom mediów i polityków z wielu innych państw, zaniepokojonych stanem demokracji i wolności słowa na Węgrzech.

>>> czytaj też: Keen: Neoliberałowie się kompromitują

Zdaniem ministra, formułowanie opinii typu, że Węgry stają się państwem totalitarnym, jest niedopuszczalne i "podyktowane czasem motywami czysto politycznymi". Według niego, "określanie Viktora Orbana jako dyktatora jest kompletnie absurdalne i niesprawiedliwe".

"Nie mogę zaakceptować kwestionowania naszego głębokiego zaangażowania na rzecz wartości europejskich. Walczę o te wartości od dekad i zamierzam to kontynuować, podobnie jak moja polityczna rodzina (centroprawicowa partia Fidesz Orbana - PAP)" - podkreślił Martonyi.

Pytany przez "Le Figaro" o powody wprowadzenia ostatnio dużych zmian w konstytucji węgierskiej, Martonyi odparł: "Wypada spytać raczej: dlaczego nie zmieniać konstytucji, skoro byliśmy jedynym państwem, które nie uczyniło tego po upadku komunizmu?".

Martonyi nawiązał także do krytyki dotyczącej wprowadzenia do preambuły nowej konstytucji odniesienia do chrześcijaństwa. "Krytykuje się naszą preambułę, jej odniesienie do chrześcijaństwa i wspomnienie o naszym hymnie: +Boże, zbaw Węgrów+. Ale nasz kraj nie istniałby bez chrześcijaństwa" - uważa szef węgierskiej dyplomacji.

Zapowiedział on również, że rząd Orbana jest "gotowy do dyskusji" z instytucjami UE, które ostatnio skrytykowały Budapeszt za politykę wewnętrzną, w tym za reformę banku centralnego. Zdaniem KE, te zmiany kładą kres niezależności tego banku.

Węgierska ustawa zasadnicza, która obowiązuje od 1 stycznia tego roku, wprowadza nowe regulacje, które wywołały manifestacje w kraju i lawinę krytyki za granicą. Partia socjalistyczna została uznana w nowelizacji za "organizację przestępczą" jako dziedziczka partii komunistycznej w związku z personalną ciągłością obu formacji. Nowelizacja konstytucji wprowadza też daleko idące umocnienie roli parlamentarnej większości i ograniczenie znaczenia opozycji. W nowej ustawie zasadniczej zmieniono ponadto nazwę państwa z Republiki Węgierskiej na Węgry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj