| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2012-01-08 13:02 , ostatnia aktualizacja: 2012-01-08 16:59
"Obecny kryzys pokazał, że starzy mistrzowie w stylu Schumpetera, Keynesa, a nawet Marksa mają więcej do powiedzenia o współczesnej ekonomii niż – nierzadko potwornie prostaccy – zwolennicy „niewidzialnej ręki rynku" - twierdzi Steve Keen, wykładowca australijskiego Uniwersytetu Zachodniego w Sydney.

Świat
Fot. ShutterStock

Steve Keen. Jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli szkoły postkeynesowskiej. Już w połowie ubiegłej dekady głosił nieuchronne nadejście nowego wielkiego kryzysu ekonomicznego. Wykłada na australijskim Uniwersytecie Zachodniego Sydney
Fot. DGP
Jako jeden z pierwszych ekonomistów na świecie ostrzegał pan, że nadmierne zadłużenie w krajach rozwiniętych doprowadzi do nieuchronnej deflacji i głębokiej depresji ekonomicznej. Skąd pan to wiedział?
Wiedziałem... od Hymana Minsky’ego. Pierwszy raz zdałem sobie z tego sprawę, studiując w latach 90. jego książkę „John Mynard Keynes”. Dramatyzm sytuacji stał się dla mnie jasny mniej więcej w połowie ubiegłej dekady. Przeanalizowałem wówczas bardzo dokładnie statystki rozwoju i dynamiki długu publicznego w krajach rozwiniętych. Zobaczyłem, że nie jest on problemem jednego czy kilku krajów, ale nieodłączną częścią myślenia o gospodarce w całym zachodnim świecie. Jednocześnie było dla mnie jasne, że nawet najbogatsze kraje nie mogą się zadłużać w nieskończoność. W pewnym momencie wierzyciele zaczną się domagać zwrotu zobowiązań. Wtedy trzeba będzie żyć oszczędniej, a to nieuchronnie doprowadzi do załamania wzrostu gospodarczego i głębokiej depresji, bo przecież wzrost nieustannie napędzany jest na Zachodzie zwiększaniem długu. Krótko mówiąc, że dojdzie do tego, co dzieje się teraz w Europie, USA i Japonii.
>>> czytaj też: Nasar: Keynes, Schumpeter i ekonomiczne błędy Traktatu Wersalskiego
Zaraz, zaraz. Coś tutaj nie gra. Czy jako keynesista nie powinien pan raczej opowiadać się za zwiększaniem długu publicznego w nadziei na pobudzenie wzrostu i spłacenie długów w przyszłości? Według słynnej keynesowskiej zasady „w długim okresie i tak wszyscy będziemy martwi”?
To właśnie łatka, którą niektórzy powierzchowni lub nieżyczliwi obserwatorzy próbują przylepić kontynuatorom myśli Keynesa. To, o czym pan mówi, jest jednym z głosów w dyskusji, jak wygramolić się z tarapatów, w których się obecnie znaleźliśmy. Każda dobra kuracja musi jednak rozpocząć się od analizy przyczyn obecnej choroby. W tym wypadku od odpowiedzi na pytanie, kto doprowadził do całego tego bałaganu. Czy to nie liberalna ekonomia neoklasyczna, która dominowała na Zachodzie przez ostatnie 30 lat? Ostatnie trzy – cztery dekady to przecież dokładnie ten sam okres, w którym nastąpiła prawdziwa eksplozja zadłużenia publicznego po obu stronach Atlantyku.
Jak to wyjaśnić? Szkoła liberalna też przecież zawsze przestrzegała przed dużym, zwiększającym wydatki rządem.
Moim zdaniem fundamentalny błąd neoliberałów polega na tym, że nigdy nie rozumieli oni mechanizmów, które prowadzą w gospodarce kapitalistycznej do kumulowania długu. Pilnowali, by państwo się nie rozrastało, a zupełnie nie doceniali patologii nawarstwiających się w sektorze prywatnym. Na przykład nieodpowiedzialnych pożyczek udzielanych przez prywatny system bankowy. Banki doskonale wiedziały przecież, że finansują inflację cen niektórych zasobów, a nie produktywne inwestycje. Ale wcale się tym nie przejmowały, bo chciały uzyskiwać jak największe zyski. W tym samym czasie neoliberałowie głosili buńczucznie konieczność przepędzenia państwa z życia gospodarczego i zmniejszenia obciążeń fiskalnych, nie oglądając się na rosnący dług. Gdy ktoś próbował zwracać uwagę, nazywali go „wczorajszym” lewakiem. Kiedy uderzył kryzys, państwa musiały wykupić bankowe długi, co doprowadziło i tak napięte finanse publiczne na skraj bankructwa. Jak można było do tego dopuścić? Ano tak, że zdaniem szkoły neoklasycznej kryzysów miało już w ogóle nie być. Jeszcze w 2003 roku Robert Lucas (noblista, obok Miltona Friedmana największy guru ekonomii neoliberalnej – red.) mówił – cytuję – „makroekonomia... odniosła sukces. Zabezpieczyła nas przed uderzeniem wielkich kryzysów ekonomicznych. I to na wiele następnych dekad”.
>>> Polecamy: Nasar: interwencjonizm państwowy – intelektualne żniwo Wielkiego Kryzysu 1929
Czy postkeynesiści mają pomysł na wyprowadzenie świata z obecnych kłopotów?
Oczywiście najlepiej, gdyby obecnych długów nie było. Ale skoro są, to na początek musimy powiedzieć sobie wprost: długi, których nie da się spłacić, nigdy nie zostaną uregulowane. To, że zachodnie kraje próbują to zrobić, jest przecież główną przyczyną przedłużającej się ekonomicznej depresji, bo szybkie oszczędzanie zawsze podcina wzrost. Część długów musi więc po prostu zostać odpisana.
Jak to zrobić?
To właśnie jest największe wyzwanie. Jak zmusić banki do rezygnacji z części swoich wierzytelności bez zbytniego naruszania przy tym interesów klientów oszczędzających w tych bankach. Ja preferuję model, który redukuje wolumen długu bez karania tych, którzy się nie zadłużyli. Można to zrobić według zasady podobnej do amerykańskiego poluzowania ilościowego (czyli zwiększania podaży pieniądza w gospodarce poprzez jego kreację „z niczego”, co wiąże się z ryzykiem inflacji – red.). Te pieniądze musiałyby trafić do klientów banków – firm oraz osób prywatnyh – a nie do bankowych rezerw, tak jak dotychczas. Wówczas zadłużeni mogliby spłacić swoje długi, a ci, którzy nie zaciągnęli pożyczek, dostaliby zastrzyk pieniędzy jako rekompensatę za negatywny efekt, jaki cała restrukturyzacja długu przyniesie pośrednio również im. To konieczne, by nie naruszyć wiary w cały system bankowy.
Czy to nie pogłębi kryzysu jeszcze bardziej?
Na pewno będzie bolało. Ale nie ma bezbolesnego wyjścia z sytuacji, w którą wpędziło nas 40 lat złej polityki ekonomicznej. Z obecnej sytuacji trzeba jednak jakoś wyjść, bo dotychczasowa, prowadzona od 2008 roku polityka liczenia na cud jest nie do utrzymania.
Czy ten kryzys nauczy czegoś ekonomistów?
Pokazał, że starzy mistrzowie w stylu Schumpetera, Keynesa, a nawet Marksa mają więcej do powiedzenia o współczesnej ekonomii niż – nierzadko potwornie prostaccy – zwolennicy „niewidzialnej ręki rynku”, którzy nadawali ton ekonomicznej debacie ostatnich 30 lat. Już choćby to, że każdy z klasyków mówił o wpisanej w kapitalizm powracającej cyklicznie dekoniunkturze, na którą trzeba się przygotować. W przeciwieństwie do zadowolonych z siebie neoliberałów głoszących, że wszystko będzie zawsze ładnie i pięknie.
Steve Keen - jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli szkoły postkeynesowskiej. Już w połowie ubiegłej dekady głosił nieuchronne nadejście nowego wielkiego kryzysu ekonomicznego. Wykłada na australijskim Uniwersytecie Zachodniego Sydney.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-26 21:38
Wielkie sportowe święta to koła zamachowe gospodarki – głosi powszechnie powtarzany mit. Jego podstawy są jednak bardzo wątpliwe.»

finanse osobistefinansekredytyTotal Money
2012-05-26 20:26
Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą analizą ofert pożyczek gotówkowych dostępną w 20 bankach. Różnice w całkowitym koszcie kredytu sięgają prawie 30 proc. Kredyt gotówkowy warto zatem wybrać roztropnie tak by nie przepłacić.»

2012-05-26 19:11
Dziesięciu najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie zarobi w tym roku łącznie ponad 250 mln dol. Tylko część tej sumy pochodzi bezpośrednio z kontraktów za grę. Reszta to kampanie reklamowe i opłaty od sponsorów. Ale zarówno na boisku, jak i poza nim piłkarze pracują naprawdę ciężko.»

Financial Timespsychologia i biznesfinanse osobiste
2012-05-26 18:40
Jednym z kluczowych elementów, z których ekonomiści musieli zdać sobie sprawę w ciągu kilku ostatnich lat, jest to, że ludzie generalnie nie są racjonalni. »

2012-05-26 17:18
Po zakończeniu kariery sportowej na wysokim poziomie mogą żyć ci, którzy rozsądnie ulokowali wybiegane na boisku pieniądze. Polscy futboliści stawiają na nieruchomości.»

2012-05-26 16:15
Minister transportu Niemiec Peter Ramsauer zapowiedział wprowadzenie w kraju opłat za korzystanie z autostrad przez samochody osobowe. Liberalna FDP, koalicjant rządzących partii chadeckich CDU/CSU, zaprotestowała natychmiast przeciwko tym planom.»

2012-05-26 15:21
W restauracjach, barach, kioskach i pubach każdy znajdzie coś dla siebie. Z myślą o kibicach restauratorzy przygotowali nie tylko dodatkowe punkty sprzedaży, lecz także nowe menu.»

2012-05-26 15:18
Wzrost rentowności polskich obligacji w euro miał miejsce tylko raz, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 23 maja br. - wynika z sobotniego komunikatu ministra finansów Jacka Rostowskiego. W przesłanym PAP komunikacie Rostowski zarzucił Leszkowi Balcerowiczowi podanie nieprawdziwych informacji.»

eurokryzys gospodarczymakroekonomiaUnia Europejskapolityka i gospodarka
2012-05-26 15:01
Spotkanie przywódców Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch, poświęcone kryzysowi finansowemu w Unii Europejskiej, odbędzie się 22 czerwca w Rzymie - poinformował w sobotę francuski dziennik "Le Figaro", powołując się na źródła we włoskim rządzie.»

2012-05-26 14:30
We współczesnej gospodarce mało jest branż równie perspektywicznych co futbol. Oto jak doszło do mariażu piłki oraz wielkich pieniędzy.»
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna

Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania




Gdzie on widzi ten liberalizm? Populizm, socjalizm, ograniczanie wolności, centralizacja, zwiększanie obciążeń, zadłużanie, biurokracja, nadprodukcja przepisów, regulacja, odpowiedzialność zbiorowa. Tak wygląda nasz kraj, Europa i większość świata na przełomie wieku.
Sprostowanie do wypowiedzi pana Keena. 1. To polityka banku centralnego i utrzymywanie niskich stóp procentowych spowodowała obecny kryzys! Austriacy od dawna sa za urynkowieniem stóp, a liberałowie za bardziej restrykcyjną polityką!! 2. Polityka socjalna, która rozrosła się w USA i Europie jest kolejną z przyczyn obecnego kryzysu i zadłużania sie krajów(oczywiście wykup banków i przedsiębiorstw przez państwa również wpłynął na zadłużenie krajów-i tu kolejna uwaga. Liberalne szkoły są za nie ratowaniem, a oczyszczeniem rynku ze złych inwestycji. Ci co popełnili błędne inwestycje powinni oberwać, a nie za pieniądze podatników ratować!) 3.Do tego (co prawda było wspomniane) od dawna szkoły liberalne są za równowagą budżetową! To takie najważniejsze niejasności...
Jako mały chłopiec bawiłem się w popularną wówczas "niewidzialną rękę" Była ona niewidzialna na zewnątrz - ja dokładnie wiedziałem co i kiedy robię. Tak też wygląda ta "niewidzialna ręka" gangsterów finansowych z MFW, Fed czy BŚ. Nie wierzę, że Balcerowicz, Lewandowski i wielu im podobnych to idioci.