COVEC pod lupą śledczych, ale nadal w grze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 stycznia 2012, 13:07
Przetargi z udziałem Chińczyków
Przetargi z udziałem Chińczyków/DGP
Referencje Chińczyków przedstawione w przetargu na elektrownię za 5,5 mld zł sprawdzały służby specjalne – dowiedział się „DGP”.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego interesuje się przetargiem na budowę nowego bloku w Elektrowni Kozienice od jesieni ubiegłego roku. – Śledczy sprawdzali autentyczność dokumentów dostarczonych przez chiński COVEC, który w Polsce zasłynął z wycofania się z budowy dwóch odcinków autostrady A2 – relacjonuje jeden ze śledczych.

Wykluczenia z przetargu koncernu zza Wielkiego Muru domagała się konkurencja, z którą COVEC rywalizuje w finałowej stawce o gigantyczny kontrakt – wynika z ustaleń „DGP”. W trójce zaproszonej do składania ofert obok Chińczyków są jeszcze konsorcja firm Alstom i PBG oraz Hitachi z Polimeksem-Mostostalem. Zainteresowane przedsiębiorstwa nie chciały się wypowiadać w tej sprawie.

>>> Czytaj też: Jak COVEC chciał podbić świat, czyli długa historia budowlanych wpadek

Stawka rozgrywki jest ogromna, a zdaniem naszych rozmówców oddanie części kontraktów na budowę nowych mocy firmom, które nie mają odpowiedniego doświadczenia w tej dziedzinie, może mieć negatywny wpływ na przebieg modernizacji polskiej energetyki.

Jakub Radulski, prezes Alstom Polska, w wywiadzie dla „DGP” mówił, że azjatyckie koncerny mogą z powodzeniem startować w organizowanych u nas przetargach, bo inwestorzy dramatycznie obniżyli obowiązujące w nich kryteria, np. sytuację finansową firm sprawdza się tylko na etapie prekwalifikacji. – To błąd, bo w polskich realiach przetargi ciągną się latami, a w tym czasie kondycja uczestników przetargu może zmienić się diametralnie – uzasadnia Jakub Radulski.

Finanse są ważne, bo obecność COVEC-u w przetargach energetycznych budzi emocje z powodu ok. 130 mln zł kar umownych, których od Chińczyków domaga się rząd za wpadkę na A2, a chińskie banki odmówiły wypłaty gwarancji. Temperaturę podniosi fakt, iż mimo tego, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozwiązała kontrakt z winy COVEC-u, brak jest podstaw do wykluczenia koncernu z przetargu. Takiej możliwości nie daje nawet ubiegłoroczna nowelizacja przepisów, pozwalająca na wyłączenie firmy, wobec której toczy się postępowanie sądowe. Dlaczego?

>>> Czytaj też: Służby specjalne ostrzegały przed Chińczykami budującymi A2

– Nie zachodzi tożsamość zamawiających – GDDKiA, która rozwiązała kontrakt z COVEC i Elektrowni Kozienice organizującej obecny przetarg. Nie może być mowy o wykluczeniu COVEC na podstawie przepisu wprowadzonego tegoroczną nowelizacją prawa zamówień publicznych – mówi Paweł Samborski, partner w kancelarii White & Case.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj