Banki mogą w lutym pożyczyć od EBC aż bilion euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2012, 05:22
Europejski Bank Centralny chce zapobiec jakimkolwiek problemom instytucji finansowych.

Europejskie banki mogą wziąć nawet bilion euro preferencyjnych kredytów od Europejskiego Banku Centralnego, podał wczoraj dziennik „Financial Times”. To ponad dwa razy więcej niż podczas grudniowej aukcji, gdy łączna suma udzielonych pożyczek wyniosła 489 miliardów euro. Przedstawiciele kilku największych banków strefy euro przyznali nieoficjalnie, że podczas zaplanowanej na 29 lutego aukcji mogą się zwrócić do EBC o pożyczki dwu- lub nawet trzykrotnie większe niż w grudniu. – Banki nie będą po raz drugi tak zachowawcze. Powinniśmy byli tak zrobić już za pierwszym razem – powiedział anonimowo FT szef jednego z banków podczas Światowego Forum Gospodarczego w Davos.

Bank inwestycyjny Goldman Sachs ocenia, że europejskie banki mogą się zwrócić do EBC o kredyty dwukrotnie większe. – Z łatwością mogą wystąpić o bilion euro. A jeśli sytuacja na rynkach będzie się pogarszać, to nawet o więcej – mówi jeden z wysokich rangą przedstawicieli Goldman Sachs. 

>>> Czytaj też: Z kryzysu gospodarczego wyłania się świat dwóch prędkości

EBC, którym od początku listopada kieruje Włoch Mario Draghi, uruchomił w grudniu specjalną linię kredytową dla banków, aby zapobiec problemom z pozyskiwaniem nowych pieniędzy przez banki. W pierwszym kwartale tego roku muszą one oddać 230 miliardów euro. Pożyczki są udzielane na trzy lata, co jest nowością, bo do tej pory EBC nie chciał pożyczać na dłużej niż na rok, na dodatek są one nisko oprocentowane.

Dzięki temu cieszyły się one dużym zainteresowaniem – w grudniu o ich udzielenie wystąpiło około 500 instytucji finansowych, co dodatkowo pomogło zdjąć odium z pożyczenia pieniędzy od EBC. Do tej pory banki starały się tego nie robić, by nie być postrzegane jako słabe. Dlatego teraz oczekuje się, że zainteresowanie kredytem będzie jeszcze większe, szczególnie że ich oprocentowanie wyniesie tylko 1 proc. Część z uzyskanych środków została zainwestowana w obligacje krajów strefy euro, co w przypadku tych najbardziej zagrożonych przyczyniło się do spadku rentowności.

Według Morgan Stanley największy udział w grudniowych kredytach miały banki z Włoch, a następnie hiszpańskie, francuskie i niemieckie. Z pomocy EBC poprzez swoją holenderską filię skorzystał nawet brytyjski Royal Bank of Scotland.

>>> Polecamy: NBP pożyczy MFW 6,27 mld euro

685208-euro.jpg
Kryzys w strfie euro, Fot. Shutterstock
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj