Bachert: Spadło prawdopodobieństwo zejścia EUR/USD poniżej 1,30

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 lutego 2012, 09:48
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W oczekiwaniu na wynik spotkania ministrów finansów strefy euro w sprawie Grecji wspólna waluta umacniała się względem dolara. Inwestorzy oczekiwali, bowiem pozytywnego rozstrzygnięcia kwestii drugiej transzy pomocy dla Aten.

W poniedziałek pozytywnie na nastroje wpłynęła też decyzja Ludowego Banku Chin, który w weekend obniżył stopę rezerw obowiązkowych, aby wspierać ożywienie oraz przeciwdziałać negatywnym tendencjom na rynku nieruchomości. Działania banku są odpowiedzią na ostatnie niepokojące dane, czyli spadek obrotów w handlu zagranicznym, a także słabe wyniki indeksu koniunktury w przemyśle.

W poniedziałek przed południem kurs EUR/USD zdołał więc podejść pod 1,3275. Jednak przedłużające się negocjacje sprowokowały realizację zysków, co znalazło odzwierciedlenie w spadku notowań euro poniżej 1,32 USD podczas sesji w Azji.

Po całonocnych negocjacjach udało się osiągnąć porozumienie w kwestii pakietu pomocowego dla zagrożonej bankructwem Grecji. Ministrowie finansów strefy euro zanim podjęli decyzję czekali bowiem na wynik prowadzonych równolegle negocjacji rządu Grecji z bankami w sprawie redukcji zadłużenia tego kraju wobec prywatnych wierzycieli. Ostatecznie, dzisiaj w nocy BBC podało, że ministrowie finansów strefy euro zatwierdzili pakiet pomocowy. Zgodnie z nim w zamian za pomoc finansową w kwocie 130 mld euro, Grecja zobowiązała się do redukcji swojego długu do poziomu 120% PKB do 2020 roku. W ramach tej pomocy 30 mld EUR to gwarancje dla inwestorów zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o niższej wartości. Wcześniej prywatni wierzyciele zgodzili się na redukcję do 53,5% wartości greckich obligacji. Pierwotnie była mowa o redukcji o 50%, co odpowiadałoby 100 mld EUR.

W reakcji na decyzję Eurogrupy kurs EUR/USD zaczął rosnąć i we wtorek od rana otarł się o 1,329. Obraz techniczny rynku głównej pary walutowej nadal jednak istotnie nie zmienił się. Strefą, której przebicie zdecydowanie poprawiłoby sentyment inwestorów nadal pozostaje 1,3250-1,3320 USD. Jej przebicie otworzyłby drogę do poziomu 1,3436 USD (technicznie ruch możliwy nawet do 1,3525 USD- fundamentalnie raczej mało prawdopodobny). Niemniej w obecnej chwili prawdopodobieństwo zejścia euro poniżej 1,30 USD istotnie zmniejszyło się (przynajmniej w krótkim okresie czasu).

We wtorek nastroje na rynkach kształtować będą zatem przemyślenia związane z nocnymi decyzjami dotyczącymi Grecji, a dopiero w środę uwaga inwestorów może koncentrować się na danych makroekonomicznych. Tego dnia poznamy m.in. wstępne odczyty indeksów PMI dla Chin, Francji, Niemiec i strefy euro za miesiąc luty, a także styczniowe dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj