Ministrowie krajów UE nie dogadali się ws. zakazu GMO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 marca 2012, 21:53
Szparagi, fot. crolique
Szparagi, fot. crolique/ShutterStock
Obradujący w piątek w Brukseli ministrowie ds. środowiska nie osiągnęli kompromisu w sprawie rewizji dyrektywy o genetycznie modyfikowanych uprawach (GMO). Nowe przepisy miały umożliwić krajom UE zakazanie lub ograniczenie upraw GMO.

"To była długa i gorąca dyskusja. Chociaż nie odnieśliśmy sukcesu w osiągnięciu kompromisu, ze strony ponad 20 krajów było silne życzenie, by mieć prawo powiedzieć +nie+ GMO na swoim terytorium" - powiedziała podczas konferencji po piątkowym spotkaniu ministrów duńska minister ds. środowiska Ida Auken.

Przyznała, że duńska prezydencja jest zawiedziona brakiem porozumienia. "Europa nie była na to gotowa. Rozważymy, czy powinniśmy ponownie wrócić do tematu w czerwcu, czego życzy sobie kilka krajów blokujących porozumienie" - zaznaczyła.

Kraje, które blokują porozumienie, argumentowały, że takie państwowe zakazy doprowadzą do "fragmentaryzacji" wewnętrznego rynku UE. Jednak - jak zauważył obecny na konferencji komisarz UE ds. zdrowia John Dalli - rynek pod tym względem "już teraz nie jest jednolity", bo zakazy takie ustanowiło 10 krajów UE. Komisarz nie sprecyzował, o które chodzi.

Dotychczas oponentami propozycji w sprawie GMO były: Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania oraz Belgia. Poza skutkami dla rynku wewnętrznego wskazywały na możliwe obiekcje ze strony światowych partnerów handlowych UE.

Prezydencja duńska miała nadzieję złamać opór tzw. mniejszości blokującej nowe przepisy, bo zmieniła propozycję Komisji Europejskiej. Duńczycy zaproponowali zmiany w procedurze ustanawiania zakazu GMO, zezwalając krajom UE na umowy z firmami rejestrującymi GMO (zakaz upraw mógłby być negocjowany w firmą, która chce wprowadzić GMO na dany rynek). W przypadku braku takiej umowy, decyzja w sprawie ewentualnego zakazu byłaby podejmowana na poziomie UE.

Z drugiej strony prezydencja rozszerzyła listę możliwych powodów do zakazania upraw GMO przez kraj UE; dodała m.in. utratę bioróżnorodności oraz zagrożenie dla lokalnych tradycyjnych farm.

Rozmowy w tej sprawie trwają na forum UE od 2010 r.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj