Rumunia i Bułgaria: spór terytorialny o Morze Czarne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 marca 2012, 09:37
Rumunia chce rozpocząć rozmowy z Bułgarią w celu rozwiązania sporu terytorialnego dotyczącego Morza Czarnego i jego szelfu kontynentalnego - oświadczył rumuński minister spraw zagranicznych Cristian Diaconescu w telewizji prywatnej Digi 24.

"Będziemy mieć z Bułgarią dyskusję polityczną na temat pewnych aspektów dotyczących wyznaczenia granic szelfu kontynentalnego i terytorium morskiego" - powiedział we wtorek wieczorem w telewizji Digi 24 szef rumuńskiego MSZ, po raz pierwszy informując o istnieniu takiego sporu.

Sprecyzował, że spór dotyczy "niewielkiego obszaru, zaledwie 17 km kwadratowych".

"Zaprosimy stronę bułgarską do rozmów w gronie ekspertów, byśmy mogli dojść do porozumienia na poziomie bilateralnym" - dodał.

Morze Czarne i jego szelf kontynentalny najpewniej są bogate w gaz i ropę naftową.

Minister zauważył, że "nie widzi powodu, dlaczego dwa kraje europejskie, które współpracują ze sobą na wielu płaszczyznach, szybko nie mogłyby rozwiązać tego sporu".

"Nikt nie powinien się obrażać, ani denerwować, ponieważ chodzi o interes narodowy dwóch państw; kwestie te powinny zostać rozwiązane, ponieważ nagle mogą pojawić się problemy związane z eksploatacją i koncesjami" - ocenił Diaconescu.

Po wypowiedzi rumuńskiego MSZ rzeczniczka bułgarskiego resortu spraw zagranicznych Weseła Czernewa poinformowała w oświadczeniu, że Bułgaria nie pozostaje w terytorialnym sporze z Rumunią.

"Oba kraje prowadzą negocjacje o delimitacji terytoriów na Morzu Czarnym od ponad 20 lat" - stwierdzono w oświadczeniu. Ostatnia, siedemnasta tura rozmów odbyła się w grudniu 2011 r. w Sofii, a następna ma odbyć się w Bukareszcie w tym roku.

Według Czernewej negocjacje są prowadzone w przyjaznej atmosferze, a jej uczestnicy dążą do osiągnięcia porozumienia. Sprawa nie stwarza problemu w dwustronnych stosunkach Rumunii i Bułgarii, będących członkami UE - podkreśliła.

W 2009 r. Rumunia odzyskała od Ukrainy ważną część szelfu kontynentalnego na Morzu Czarnym na mocy decyzji Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Według ekspertów, strefa około 9,7 km kwadratowych przyznana Rumunii przez MTS zawiera ok. 100 mld m sześciennych gazu i 10 mln ton ropy naftowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: górnictwo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj