"FT": Pomysł dzierżawy to zła droga ku lepszej jakości dróg

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2012, 18:30
Wielka Brytania. źródło sxc.hu, autor: wagg66
Wielka Brytania. źródło sxc.hu, autor: wagg66/Forsal.pl
Pragnąc poprawić jakość brytyjskiej sieci dróg, rząd szuka rozwiązań rodem z XVIII wieku.

Wówczas to rząd, zirytowany słabym stanem krajowych traktów i nieporadnością lokalnych społeczności w utrzymywaniu ich w porządku, przyznał prywatnym „trustom rogatkowym” licencje na utrzymywanie istniejących dróg i budowę nowych. Teraz David Cameron nakreślił swój własny „plan rogatkowy”. Pozwoli on prywatnym inwestorom ubiegać się o długoletnią dzierżawę regionalnych sieci dróg

Nowo powstały urząd będzie monitorował plany inwestycyjne tych firm i wykorzystywał część akcyzy samochodowej do nagradzania ich za realizację celów. Inwestorzy będą mogli nakładać opłaty tylko za korzystanie z nowo wybudowanych dróg lub pasów.

Lada chwila ma być przedstawiony budżet, więc nietrudno zrozumieć tę polityczną kalkulację. Plan pokazuje, że Cameron poważnie myśli o przyciągnięciu inwestycji i ożywieniu wzrostu. Ryzyko polityczne jest niewielkie dzięki wykluczeniu opłat za istniejące drogi.

>>> Czytaj też: Kay: Dlaczego droga do Pembury jest ważniejsza od olimpiady

Niestety, propozycja Camerona się nie broni. Przypomina drogową wersję partnerstwa publiczno-prywatnego. To kosztowny sposób finansowania inwestycji infrastrukturalnych. Analiza FT z zeszłego roku pokazała, że istniejące projekty PPP o wartości 53 miliardów funtów będą kosztowały państwo o około 25 – 30 miliardów funtów więcej podczas ich trwania, niż gdyby były finansowane bezpośrednio z budżetu. W związku z tym ten model powinien być ograniczany, a nie rozszerzany. A należy jeszcze doliczyć koszty działania organu nadzorczego.

Rząd powinien więcej inwestować w sieć dróg. Byłoby to lepsze wykorzystanie tych skąpych środków, które posiada, niż, powiedzmy, 16 miliardów funtów na szybkie połączenie kolejowe pomiędzy Londynem i Birmingham, które ostatnio zobowiązał się wybudować.

Cameron mógłby się również zastanowić nad tym, co legło u podstaw sukcesu „trustów rogatkowych”, jeżeli chodzi o poprawę jakości sieci dróg – a mianowicie nad możliwością nakładania przez nie opłat. Inteligentny system pobierania opłat zarówno da rządowi środki na remonty, jak i pozwoli mu zarządzać popytem i ograniczyć korki.

Wielka Brytania potrzebuje debaty na temat płatnych dróg, a nie w dużej mierze nieistotnego i zapewne niepotrzebnie kosztownego pomysłu dzierżawy dróg, zaserwowanego nam w przeddzień prezentacji budżetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj