Polska nie korzysta ze środków UE na porozumienia ponad granicami

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 maja 2012, 07:19
Szpital na granicy francusko-hiszpańskiej ma obsługiwać 30 tys. pacjentów z obu krajów
Szpital na granicy francusko-hiszpańskiej ma obsługiwać 30 tys. pacjentów z obu krajów MATERIAŁY PRASOWE/DGP
Choć Bruksela zarezerwowała dla Polski ponad 0,5 mld euro na projekty transgraniczne realizowane we współpracy z innymi państwami UE, to w ciągu czterech lat nasze samorządy nie wykorzystały nawet połowy tej kwoty.

W 2008 roku Bruksela wprowadziła zupełnie nową formę kooperacji międzynarodowej – w ramach Europejskiej Współpracy Terytorialnej samorządom z różnych krajów członkowskich umożliwiono zakładanie Europejskich Ugrupowań Współpracy Terytorialnej. Od tego czasu na terenie całej Wspólnoty powstało łącznie 21 EUWT, z czego ani jedno w Polsce. W efekcie z puli 558 mln euro, które w latach 2007 – 2013 gotowa była nam przekazać Unia na wszystkie projekty transgraniczne (realizowane w ramach całego programu EUWT), do połowy zeszłego roku wykorzystaliśmy ledwie 43 proc. środków, tj. niecałe 240 mln euro. Byłoby więcej, gdybyśmy chcieli wchodzić w EUWT.

Na razie jednak niekwestionowanymi liderami w międzynarodowej współpracy są Francuzi, Hiszpanie i Węgrzy – każde z tych państw ma na swoim koncie po 6 – 7 zakończonych sukcesem projektów w ramach EUWT. Choćby takich jak Szpital Transgraniczny w Cerdanya na granicy francusko-hiszpańskiej (jefgo budowę zaczęto w 2010 roku), który ma obsłużyć 30 tys. pacjentów z obu krajów.

Na drugim biegunie znajdują się kraje, które w ogóle nie skalały się współpracą z sąsiadami w ramach EUWT – razem z Polską jest ich 12. Nasze samorządy o istnieniu brukselskiego projektu przypominają sobie dopiero teraz – cztery lata po jego uruchomieniu. Województwo śląskie zapowiada, że na przełomie 2013 i 2014 roku utworzy EUWT z kilkoma sąsiadującymi z nim samorządami z Czech. – Współpraca umożliwi finansowanie projektów ze środków europejskich, kiedy nie będziemy mogli korzystać, chyba że w ograniczonym stopniu, z funduszu spójności – uważa Jerzy Łużniak, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapewnia, że podobnych projektów będzie więcej. – Resort wie o inicjatywach polskich samorządów i euroregionów zmierzających do utworzenia kilku EUWT. Zgodę na udział w EUWT polskich samorządów wydaje minister spraw zagranicznych po jej uzgodnieniu m.in. z ministrem rozwoju regionalnego – tłumaczy Piotr Popa z biura MRR. Zaznacza, że transgraniczna współpraca samorządów będzie wciąż jednym z priorytetów Unii po 2014 r. – Propozycje KE są takie, by w dalszym ciągu na programy współpracy transgranicznej kierowane były największe środki EUWT, czyli ponad 73 proc. całej tej puli EUWT – mówi Piotr Popa. Dlatego tak ważne jest, by polscy włodarze poważnie podeszli do tematu współpracy z zagranicznymi kolegami.

Tymczasem w ramach EUWT realizują cztery projekty niemające nic wspólnego z EUWT. To w ich ramach otrzymały z Brukseli dofinansowanie o łącznej wysokości ok. 205 mln euro. – Najchętniej uczestniczą w programach, w ramach których możliwa jest realizacja projektów infrastrukturalnych – mówi Popa. I tak np. z Brandenburgią realizujemy 44 projekty o łącznej kwocie dofinansowania na poziomie 72 mln euro, a z Czechami 153 projekty o wartości 24 mln euro. Dochodzą jeszcze warte co najmniej kilkadziesiąt milionów euro pojedyncze partnerstwa. Z niemieckimi miastami współpracuje około tysiąca polskich gmin, co najmniej kilkaset z czeskimi i słowackimi. Najczęściej jednak są to tzw. miękkie projekty. – Z miastem Schwabisch Hall koło Stuttgartu prowadzimy projekt wymiany młodzieży – mówi sekretarz Zamościa Karol Garbula.

Zdaniem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego zacieśnienie współpracy polskich samorządów z partnerami zagranicznymi pozwoli na przygotowanie większej liczby wspólnych projektów, które przełożą się na konkretne pieniądze z Brukseli. Dobrze jednak by było, aby wśród nich mniej było tych polegających na wymianie młodzieży, a więcej dużych, przemyślanych, innowacyjnych i wartych setki milionów, a nie setki tysięcy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj