Prezydent Argentyny wyjechała ze szczytu Rio+20 z powodu strajku w swym kraju

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
21 czerwca 2012, 04:42
Prezydent Cristina Kirchner przerwała w środę swój udział w szczycie ONZ Rio+20 i wróciła do swego kraju. Powodem jest strajk kierowców cystern, który może sparaliżować całą Argentynę - poinformowała argentyńska agencja prasowa DYN.

Setki strajkujących kierowców zablokowały w środę wieczorem rafinerię na zachód od Buenos Aires, uniemożliwiając wyjazd z niej cystern z paliwem. Policja bezskutecznie próbowała odsunąć demonstrantów od bramy wyjazdowej rafinerii.

Kierowcy cystern domagają się 30-procentowej podwyżki płac. Pracodawcy oferują im 21 procent, przy rocznej inflacji sięgającej 24 proc. Związki zawodowe grożą rozszerzeniem protestów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj