Rybiński: maj to przedostatni dobry miesiąc dla handlu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 czerwca 2012, 12:26
Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński/DGP
Wszystko wskazuje na to, że maj to przedostatni dobry miesiąc dla handlu. Jeszcze w czerwcu możemy się spodziewać efektu Euro 2012 w postaci lepszych wyników sprzedaży.

Potem w okresie letnim, w lipcu i sierpniu trzeba się spodziewać gorszych wyników sprzedaży. Jesienią lub pod koniec roku może nawet dojść do załamania sprzedaży detalicznej.

Polska wchodzi w okres spowolnienia, w przyszłym roku będzie recesja. Trzeba brać pod uwagę to, co się dzieje na rynku pracy, jakie jest bezrobocie, a dodatkowo fakt, że bankrutuje wiele firm np. budowlanych. Administracja publiczna też zwalnia ludzi, plany firm zakładają wstrzymanie zatrudnienia i inwestycji. Załamanie sprzedaży detalicznej będzie szczególnie widoczne jesienią i pod koniec roku, kiedy jeszcze sezonowo bardzo silnie wzrośnie bezrobocie.

Wtorkowe dane GUS pokazały, że sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym wzrosła o 7,7 proc. w maju, natomiast w ujęciu miesięcznym wzrosła o 0,9 proc.:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: handel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj