Polacy się starzeją. Żyjemy o 6 lat dłużej niż 20 lat temu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2012, 10:44
Przeciętne trwanie życia mężczyzn i kobiet (lata)
Przeciętne trwanie życia mężczyzn i kobiet (lata)/DGP
Gdyby wydłużenie wieku emerytalnego obowiązywało od dziś, przeciętny Polak pobierałby świadczenia 5,4 roku, a Polska 13,9 roku.

Od 1990 r. wyraźnie wydłuża się życie Polaków. Dotyczy to szczególnie mężczyzn zamieszkałych w dwóch województwach – pomorskim i wielkopolskim – którzy żyją dzisiaj o ponad 7 lat dłużej niż 22 lata temu.

Średnia długość życia w woj. lubelskim wzrosła o prawie 5 lat, w łódzkim o 5,1, a świętokrzyskim o 5,3 – wynika z danych GUS.

Kobiety żyją dłużej o 6 lat w woj. pomorskim, opolskim i wielkopolskim. Najmniejsza poprawa nastąpiła w woj. lubelskim – o 4,7 roku.

Najkrócej żyją mieszkańcy woj. łódzkiego. Mężczyźni średnio 70,4 roku, a kobiety 79,5 roku. – To nieprzypadkowe – twierdzi dr Piotr Szukalski, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem decyduje o tym niska jakość życia. – Z badań wynika, że mieszkańcy woj. łódzkiego i lubelskiego są z niej najmniej zadowoleni – twierdzi dr Szukalski.

Narzekają na warunki mieszkaniowe i otoczenie, w którym mieszkają, a przede wszystkim na niskie zarobki, ledwie pozwalające na łączenie końca z końcem. – Stres z tym związany powoduje, że częściej sięgają między innymi po alkohol i papierosy, a także nie dbają o aktywność fizyczną – tłumaczy dr Szukalski. W Łódzkiem notowana jest wysoka umieralność młodych osób w wieku około 30 lat. – Jest ona o 40 – 50 proc. wyższa niż przeciętnie w kraju – szacuje dr Szukalski.

Według niego spowodowana jest głównie chorobami układu krążenia, które wynikają właśnie ze stylu życia.

Z badań GUS wynika, że w Polsce głównymi przyczynami zgonów są choroby cywilizacyjne. Należą do nich właśnie schorzenia układu krążenia oraz nowotwory, urazy i zatrucia. Przypada na nie ponad 77 proc. zgonów. Ale od 1992 r. udział chorób układu krążenia w ogólnej liczbie zgonów obniżył się z poziomu 52 proc. do 46 proc. w 2010 r. Niewątpliwy wpływ na tę poprawę miała profilaktyka zdrowotna i zmiana złych nawyków żywieniowych w kierunku diety bogatszej w warzywa i owoce – twierdzą analitycy GUS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj