Farmy morskie na Bałtyku: inwestorów może wywiać z Polski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 września 2012, 04:03
Zagraniczne firmy bez skutku czekają na pozwolenia na lokalizację farm morskich - donosi "Puls Biznesu"

Chętnych do budowy farm morskich na Bałtyku jest więcej niż miejsc. A dostępne lokalizacje trafiają głównie do polskich firm.

"Nic dziwnego, że firmy zagraniczne, które też licznie ubiegają się o pozwolenia na budowę farm morskich na Morzu Bałtyckim, czują się dyskryminowane" - zauważa Arkadiusz Sekściński z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

"Budowa farm morskich wymaga doświadczenia i technologii. Zagraniczne firmy je mają. Polskie, co naturalne, jeszcze nie" - zauważa Jarosław Pole ze Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, który jest jednocześnie odpowiedzialny za rozwój projektów morskich w EDP Renewables Polska.

Na razie zagraniczne firmy cierpliwie czekają na swoją kolej. Wiele z nich zgłosiło resortowi transportu po kilka projektów, ale często blokuje je resort rolnictwa - jedno z kilku ministerstw opiniujących wnioski.

"Firmy płacą i czekają. Bez końca czekać jednak nie będą. W końcu wycofają się z polskiego rynku" - przewiduje Arkadiusz Sekściński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj