Rogalski: Rynek ciągnie wątek niemieckiego trybunału

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 września 2012, 17:08
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
W zasadzie można było się tego spodziewać – im bliżej decyzji niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności ustaw o Europejskim Mechanizmie Stabilizacyjnym, oraz pakcie fiskalnym z tamtejszym prawem, oczekiwanych w środę, tym więcej pojawia się wątpliwości.

 O wątku zapoczątkowanym wczorajszym wystąpieniem Petera Gauweilera, niemieckiego prawnika i polityka, który przewodzi obozowi eurosceptyków pisałem rano, ale powtórzę. Uważa on, iż należy wpierw ocenić możliwość działań podejmowanych przez ECB w ramach operacji OMT, tak aby nie okazało się, że główny koszt programu ratunkowego będzie ponosić fundusz ESM, a tym samym niemiecki budżet. Szybko doszukano się jednak, iż z prawnego punktu widzenia jest to zarazem sugestia, iż należałoby sprawdzić legalność samego programu OMT, który ma być przecież powiązany z ESM. Nie trzeba zbyt dużej wyobraźni, aby dostrzec, że opóźniłoby to zainicjowanie mechanizmów ESM o kilka miesięcy i postawiło w trudnej pozycji niemiecki rząd, oraz Europejski Bank Centralny. Dlatego też powtórzę to co napisałem rano - jakoś trudno wyobrazić sobie sytuację, w której sędziowie będą oglądać się na „niezależny” bank centralny. I tak do tego na razie podchodzi rynek, chociaż dzisiaj pojawiła się dość ciekawa, choć niepotwierdzona notka agencji AFP, która powołując się na słowa rzecznika niemieckiego TK podała, jakoby sędziowie mieli się spotkać w trybie awaryjnym jeszcze dzisiaj, tak aby móc szybko ustosunkować się do opinii Gauweilera.

Notowania EUR/USD były dzisiaj jednak względnie stabilne. Minimum to rejon 1,2770, a maksimum to 1,2812. Stabilizację notowań dolara widać było także na innych rynkach, co pokazuje, że bardziej liczy się czwartkowy komunikat FED, niż decyzja niemieckiego TK w środę. Z technicznego punktu widzenia ruch EUR/USD w stronę 1,2680-1,2700 do jutra, wciąż nie jest wykluczony. Po drodze ważnym poziomem będą okolice 1,2740. Oczekiwanie zniżki nie oznacza jednak, iż może się ona przerodzić w dłuższy ruch. Przed czwartkowym posiedzeniem FED powinno dojść do próby ustanowienia nowego szczytu powyżej 1,2812 – być może będą to okolice 1,2875 (górne ograniczenie hipotetycznego kanału wzrostowego).

Dzisiaj nieco słabszy był złoty, co jednak w większym stopniu można wiązać z odreagowaniem ostatniego ruchu, niż wspomnianymi obawami o ESM. Kluczem jest czwartkowy komunikat FED i wydaje się, że do tego czasu pobijemy szczyty z ostatniego piątku. Tym samym nie można wykluczyć ruchu w stronę 4,08 zł za euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj