Niemcy zadowoleni z wyroku trybunału ws. EMS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 września 2012, 10:57
Prawie połowa Niemców (48 proc.) uważa, że zgoda sądu konstytucyjnego na ratyfikację europejskiego funduszu ratunkowego EMS jest słuszną decyzją - wynika z najnowszego sondażu niemieckiej telewizji ZDF. Z wyrokiem nie zgadza się 39 proc. ankietowanych.

Jednocześnie aż 61 proc. badanych sądzi, że decyzja sędziów w Karlsruhe nie uwzględniła w wystarczającym stopniu interesów Niemiec. Przeciwną opinię wyraziło 27 proc. respondentów.

Niemcy sceptycznie oceniają też szanse na rozwiązanie kryzysu w strefie euro dzięki funduszowi EMS. Zdecydowana większość, 78 proc., wątpi, czy wejście w życie tego mechanizmu o wartości 700 mld euro zdecydowanie przyczyni się do zażegnania kryzysu. Nadzieję, że to się uda, wyraziło 16 proc. ankietowanych.

W środę Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Niemcy mogą przystąpić do Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego pod warunkiem prawnomiędzynarodowych gwarancji, iż wielkość zobowiązań finansowych Niemiec z tego tytułu nie przekroczy 190 mld euro bez zgody parlamentu. Parlament musi być również należycie informowany o działaniach EMS, w czym nie może przeszkadzać obowiązek do zachowania tajemnicy zawodowej przez członków gremiów funduszu.

Według czwartkowej prasy niemieckiej warunki, postawione przez sąd w Karlsruhe mogą przysporzyć dodatkowych problemów z wdrożeniem EMS. "Uzupełnienie traktatu (o EMS) albo dodatkowy protokół podlegałyby ratyfikacji przez wszystkie kraje-strony traktatu" - wskazuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Łatwiejszym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie zastrzeżenia do traktatu równocześnie z jego ratyfikacją czy podpisaniem. "Ale i tu nie obejdzie się bez innych krajów. Zastrzeżenie do takiego traktatu, jak EMS muszą zaakceptować wszystkie pozostałe państwa" - pisze gazeta.

Z kolei "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że próba ograniczenia przez niemiecki trybunał pułapu zobowiązań finansowych Niemiec z tytułu udziału w EMS będzie bezskuteczna, bo wydane w środę orzeczenie nie dotyczy działań Europejskiego Banku Centralnego; ten zaś ogłosił w zeszłym tygodniu, że będzie nieograniczenie skupować krótkoterminowe obligacje zadłużonych krajów strefy euro. "Jak do tej pory EBC robi, co chce" - pisze "SZ".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj