Belka: Nie wiadomo, czy euro przetrwa. Decyzja EBC zwiększa na to szanse

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2012, 18:31
Nie wiadomo czy wspólna waluta przetrwa – powiedział Marek Belka, szef NBP, podczas konferencji na temat przyszłości euro, ale decyzja EBC o skupie obligacji skarbowych zagrożonych krajów daje szansę, że tak się stanie.

Poniżej najważniejsze tezy wystąpienia prezesa NBP na konferencji zorganizowanej przez Fundację Friedricha Eberta i demosEuropę:

Decyzja o skupowaniu nieograniczonej ilości obligacji skarbowych krajów strefy euro (OMT – Outright Monetary Transaction) stanowi istotną zmianę w polityce Europejskiego Banku Centralnego. Odchodzi on od tradycji Bundesbanku, a zbliża się do podejścia stosowanego przez Fed i Bank Anglii.

Żeby zrozumieć znaczenie OMT trzeba znać uwarunkowania w jakich ta decyzja została podjęta.

Inwestorzy na rynkach finansowych zaczęli obstawiać, że strefa euro się rozpadnie. Jest to rodzaj samospełniającej się przepowiedni. Dyrektorzy finansowi największych globalnych firm chcą wiedzieć w jaki sposób będzie przebiegała denominacja od euro z powrotem do walut narodowych lub walut mniejszych obszarów. Wiele instytucji np. firm turystycznych zaczęło się przygotowywać do rozpadu euro.

Rada Gubernatorów EBC podjęła decyzję o skupie obligacji, aby inwestorzy, którzy obstawiają negatywny rozwój sytuacji ponieśli straty i przestali grać na rozpad euro.

Innym objawem pogłębiającego się kryzysu w strefie euro jest dezintegracja europejskiego rynku finansowego. Zmniejsza się finansowanie transgraniczne i nie dotyczy to tylko rządów ale także firm. Kapitał ucieka z krajów zagrożonych. Odbiciem tego faktu są gwałtownie rosnące różnice w kosztach finansowania dla rządów, ale także firm w różnych krajach. Taka sama firma w zależności czy działa w Niemczech czy w Hiszpanii płaci różne odsetki od swoich długów.

Pojawiła się presja na EBC żeby zaczął skupować z rynku obligacje. Dla Fedu, Banku Anglii czy Banku Japonii takie działania są czymś normalnym. Dla Bundesbanku i większości niemieckiej opinii publicznej to bluźnierstwo, krok w kierunku hiperinflacji.

EBC stanął przed dylematem, ale pragmatycznemu Mario Draghiemu udało się znaleźć drogę wyjścia.

Czytaj cały tekst na:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj