Miller: człowiek zawsze musi być ważniejszy od rynku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 października 2012, 12:14
Człowiek zawsze powinien być ważniejszy od rynku - przekonywał w piątek szef SLD Leszek Miller, otwierając społeczno-gospodarczą debatę Sojuszu z udziałem ekspertów i ministra finansów. "Nie" dla demokracji zgodnej z rynkiem, "tak" dla rynku zgodnego z demokracją - podkreślił.

"Potrzebny jest nowy kompromis pomiędzy racjonalnością rynków i racjonalnością zachowań społeczeństw, które coraz trudniej godzą się na politykę ciągłych wyrzeczeń" - mówił szef SLD, inaugurując debatę, podczas której ekonomiści i politycy mają m.in. szukać sposobów na walkę z kryzysem.

Powiedział, że "trzeba zmienić akcenty i proporcje w ogólnoeuropejskiej polityce, także tej odnoszącej się do Polski". "+Nie+ dla demokracji zgodnej z rynkiem, +tak+ dla rynku zgodnego z demokracją. By wszystkie procesy rynkowe służyły ludziom i by człowiek zawsze był ważniejszy niż rynek" - mówił. Także po to - tłumaczył Miller - "by najlepiej wykształcona generacja, w Polsce i w Europie, nie czuła się generacją straconych szans" i "by było więcej sprawiedliwości i godności".

Jak powiedział przewodniczący Sojuszu, dyskusja w sprawie kryzysu powinna się toczyć wokół takich problemów jak: szybszy rozwój, sprawiedliwy podział i "więcej Europy". "Szybszy rozwój, bo dobra, sprawna, konkurencyjna gospodarka może zapewnić realizację celów społecznych, zwłaszcza tych, które są drogie dla lewicy" - argumentował Miller.

Sprawiedliwy podział - kontynuował - "bo tylko on gwarantuje państwo bez wrogów, państwo bez obywateli, którzy czują się pokrzywdzeni i wykluczeni", a "więcej Europy, bo Polska jest w UE, a wiele rozwiązań, które są standardami we wspólnej Europie nie zostało jeszcze przeszczepionych do nas".

"Jako Europejczycy mamy wielkie powody do satysfakcji. Niecałe 8 proc. ludności świata wytwarza 30 proc. światowego bogactwa" - zauważył. Choć - jak dodał - "gołym okiem widać, że zjawiska kryzysowe boleśnie dotykają Europę".

W związku z tym - przekonywał Miller - trzeba się zastanowić "nad skuteczną obroną naszego kraju i Unii Europejskiej przed zjawiskami kryzysowymi". "Zdajemy sobie sprawę, że wspólne interesy, źródła pozyskiwania dochodów i zamożności, systemy kształcenia i socjalne są ze sobą połączone i nasza solidarność z Europą pomaga w osiągnięciu narodowych celów" - mówił szef Sojuszu.

Dodał, że debata będzie też dotyczyła sytuacji Polski w kryzysie gospodarczym. "Chcemy wyjść poza program jednej partii politycznej, zdając sobie sprawę, że Polska nie jest ani platformerska, ani pisowska, ani eseldowska, tylko jest naszym dobrem wspólnym" - zaznaczył Miller.

Miller przywitał obecnych w sali m.in. parlamentarzystów, ekspertów.

Po Millerze głos zabrał minister finansów Jacek Rostowski, a następnie m.in. prof. Witold Orłowski, dr Marcin Piątkowski oraz prof. Jacek Raciborski. Po wystąpieniach zaplanowano debatę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj