Projekt o nazwie „The Extreme Light Infrastructure” otrzymał finansowanie na budowę dwóch laserów w Republice Czeskiej i w Rumunii, poinformowała w rozmowie telefonicznej Shirin Wheeler, rzeczniczka prasowa Komisji Europejskiej w zakresie polityki regionalnej. Trzecie centrum badawcze zostanie zbudowane na Węgrzech.

Lasery, które powstaną w Czechach i w Rumunii, będą 10 razy silniejsze niż jakiekolwiek inne dotychczas zbudowane. Będą one wystarczająco silne, aby wytworzyć cząstki subatomowe w próżni. Oznacza to warunki podobne do tych, które panowały zaraz po powstaniu Wszechświata. 

Ostatecznie siła wiązek laserowego światła mogłaby zostać użyta do zniwelowania radioaktywności odpadów nuklearnych w czasie kilku sekund oraz do walki z guzami nowotworowymi – powiedział agencji Bloomberg rumuński koordynator projektu, Nicolae-Victor Zamfir.

“Obecnie nie możemy znaleźć w naturze zjawiska, który generowałoby tak intensywną energię, jak planowany laser. Oczekujemy, że pierwsze wyniki naszych badań otrzymamy po roku, dwóch od czasu, aż centrum stanie się operacyjne” – dodaje Zamfir.

Rumuńskie centrum badawcze Magurele, w którym ma być zlokalizowany laser, będzie pochłoniać około 10 megawatów energii, czyli tyle, ile wystarczyłoby dla 2500 średnich amerykańskich gospodarstw domowych. Większość energii będzie pochodzić ze pomp geotermalnych, które będą zainstalowane w obiekcie. Laser ma uzyskać operacyjność w 2017 roku. 

Największy obiekt tego typu

“Prawdopodobnie będzie to największy obiekt tego typu w Europie, który będzie używał energii geotermalnej” – powiedział rumuński koordynator.
Zamfir dodał, że wiele firm z branży komputerowej wykazało zainteresowanie projektem, ale wśród zainteresowanych nie ma żadnej firmy z sektora energetyki jądrowej. „Jak dotychczas nie rozreklamowaliśmy projektu w odpowiedni sposób, prawdopodobnie również dlatego, że nie mieliśmy zgody UE” – dodał Zemfir.

Rumuński koordynator podkreślił, że badanie może powielić te same zasady, które stosuje się w radioterapii w walce z rakiem, zwanej hadronoterapią. Koncentruje się ona bezpośrednio na głęboko zakorzenionych guzach, zmniejszając ryzyko nawrotów czy przerzutów. Pierwsze efekty tego eksperymentu będą znane prawdopodobnie w latach 2018-2019.

“Co prawda istnieje już tego typu terapia, ale wymaga ogromnych i drogich akceleratorów. Jeśli uda się ją przeprowadzić przy pomocy tego lasera, będzie można ją stosować po niższych kosztach w miarę, jak technika laserowa będzie coraz bardziej zaawansowana, a same lasery będą coraz tańsze” – wyjaśnia Zefmir.

Technologie laserowe mogą być również używane do skrócenia czasu, którego potrzebują odpady atomowe, aby wytracić radioaktywność. Obecnie odpady atomowe potrzebują do tego kilku tysięcy lat, nowy laser mógłby zmniejszyć ten czas do zaledwie kilku sekund. Pozwoliłoby to zrezygnować z budowy podziemnych magazynów, które pozwalają zabezpieczyć odpady. 

Brak rozwiązań

“Minie prawie 20 lat, zanim będziemy zdolni to robić, ale tak czy inaczej dziś wiele krajów nie widzi żadnego rozwiązania problemu radioaktywności odpadów w najbliższej przyszłości” – tłumaczy Zemfir.

Unia Europejska zdecydowała się ulokować ten projekt na terenie Europy Środkowo-Wschodniej, aby wspomagać ten sposób rozwój nauki w byłym bloku państw komunistycznych. Słaba tradycja prowadzenia badań w tym regionie oraz niskie zarobki doprowadziły do emigracji wielu utalentowanych naukowców za granicę.
Mamy nadzieję, że dzięki odpowiedniej infrastrukturze uda się ściągnąć tu więcej funduszy i badań” – powiedziała rzeczniczka prasowa KE.

Rumuńskie miasto Magurele od 1949 roku jest siedzibą Rumuńskiego Narodowego Instytutu Fizyki i Inżynierii Atomowej. Instytut ten w epoce komunizmu był największym centrum badawczym w dziedzinie fizyki nuklearnej w Europie Wschodniej.

Choć w Instytucie wciąż prowadzi się wiele badań, to Rumunia sukcesywanie traci swoich naukowców ze względu na niskie nakłady na naukę. Nakłady Bukaresztu na naukę wynoszą 05 proc. PKB, w porównaniu ze średnią unijną na poziomie 2 proc. PKB.

Stara droga

Centrum badawcze jest położone w odległości niecałych 10 km od stolicy kraju, Bukaresztu, ale dojazd z Bukaresztu, ze względu na starą drogę, zajmuje około 20 minut. Droga jest obecnie poszerzana.

“Nie istnieje obecnie żadna możliwość, aby dostać się do centrum badawczego z Budapesztu za pomocą transportu publicznego. Trzeba wziąć autobus i potem przesiąść się do jednego z prywatnych minibusów. Mamy nadzieje, że teraz to się zmieni” – stwierdził Zamfir.

Wedle rumuńskiego koordynatora, przy projekcie będzie pracować na stałe około 200 naukowców, zaś każdego roku ośrodek będzie odwiedzać około 1000 naukowców, którzy będą mogli przeprowadzać tam eksperymenty.

Po zrealizowaniu tego projektu, zostanie zbudowany jeszcze potężniejszy laser, który będzie zlokalizowany w jednym z trzech krajów zaangażowanych w prace lub w Wielkiej Brytanii. Moc the ELI-Ultra High Field Facility wyniesie 200 petawatów, czyli 100 000 razy więcej, niż siła obecnej sieci energetycznej całego świata.

Propozycja czwartego miejsca projektu powinna była zostać określona w 2012 roku, ale nie udało nam się zakończyć prac nad trzema dotychczasowymi i wyciągnąć wystarczających wniosków – komentuje Zamfir.

UE planuje wydać 550 mln euro w pierwszej fazie projektu do grudnia 2013 roku – powiedziała Wheeler. W drugiej części projektu (Rumunia, Węgry) koszt wzrośnie do w sumie 700 mln euro. Kwota ta stanowi ponad 80 proc. całkowitego kosztu projektu. Około 180 mln euro będzie pochodzić z innych źródeł.