FT: Gaz łupkowy nie będzie cudownym lekarstwem na zależność od Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 listopada 2012, 09:51
Odwiert Łebień LE-2H firmy 3Legs Resources - pierwsze miejsce w Polsce, gdzie odkryto złoża gazu łupkowego (1). Fot. materiały 3Legs Resources
Odwiert Łebień LE-2H firmy 3Legs Resources - pierwsze miejsce w Polsce, gdzie odkryto złoża gazu łupkowego (1). Fot. materiały 3Legs Resources/Forsal.pl
Niekonwencjonalne źródła gazu przekształcą w przyszłości rynek energetyczny centralnej i wschodniej Europy, choć nie należy liczyć, że będzie to "cudowne lekarstwo" na zależność regionu od importu z Rosji.

Przypomina, że w niektórych krajach złoża okazały się mniejsze, niż szacowano, a warunki geologiczne trudniejsze. Poza tym motywowane względami ekologicznymi moratoria na stosowanie metody szczelinowania hydraulicznego ostudziły oczekiwania w Europie, w tym w krajach Europy Środkowo-Wschodniej - pisze w piątek "Financial Times".

Odnotowuje, że Państwowy Instytut Geologiczny w marcu ocenił, że polskie zasoby mieszczą się w przedziale 346-768 miliardów metrów sześciennych, co odpowiada jednej dziesiątej szacunków amerykańskiej agencji energetycznej z kwietnia 2011 roku.

Optymizm Polski w tej sprawie został dodatkowo nadszarpnięty przez wycofanie się w czerwcu amerykańskiego koncernu ExxonMobil z poszukiwania gazu łupkowego, który ocenił, że wydobycie nie byłoby opłacalne - pisze "FT".

Wspólnotowe Centrum Badawcze, w skład którego wchodzi siedem instytutów naukowych z pięciu krajów UE, we wrześniowym raporcie podkreślało, że szczelinowanie hydrauliczne "nie sprawi, że Europa stanie się samowystarczalna w kwestii gazu ziemnego", na co nadzieje jeszcze niedawno były żywe. Najbardziej optymistyczny scenariusz przewiduje, że gaz łupkowy będzie stopniowo zastępował malejące wydobycie gazu konwencjonalnego, ale Europa mimo to będzie nadal musiała pokrywać z importu ok. 60 proc. swego zapotrzebowania.

"Financial Times" podkreśla, że mimo to Polska, tak jak Ukraina, naciska na badanie możliwości wydobycia gazu łupkowego. "W obu tych krajach silna potrzeba zmniejszenia zależności od drogiego importu rosyjskiego gazu pomogła przezwyciężyć obawy o środowisko" - zauważa.

Moratoria na wydobycie gazu łupkowego nałożyła w 2011 roku Francja, a potem niemiecki land Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie miały się znajdować najbardziej obiecujące złoża, oraz Bułgaria.

Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry. W ostatnich latach Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. polskim spółkom PGNiG, Lotos i Orlen Upstream. W pozyskiwaniu gazu ze złóż niekonwencjonalnych przodują Stany Zjednoczone, gdzie ponad 50 proc. wydobycia gazu pochodzi właśnie z tego rodzaju złóż.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj