Ryczko: Złoty pod presją wypowiedzi członków RPP i doniesień z szerokiego rynku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 listopada 2012, 08:57
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Poranny handel na złotym przynosi stabilizację notowań polskiej waluty blisko minimów osiągniętych w trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej.

Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1611 PLN za euro, 3,2829 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4528 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu pozostają w rejonie historycznych minimów wynosząc 4,191% w przypadku obligacji 10-letnich.

W trakcie wczorajszej sesji złoty tracił przede wszystkim w godzinach porannych, kiedy na rynek napłynęły komentarze ze strony członków RPP: A. Glapiński powiedział, że w najbliższych miesiącach prawdopodobne są 2 obniżki o 25pb. Ponadto J. Winiecki zasugerował, iż byłby skłonny poprzeć jeszcze jedną obniżkę stóp o 25pb., a E. Chojna – Duch wyraziła opinię, że obniżki powinny być bardziej zdecydowane. Tym samym oczekiwania co do dalszej realizacji luzowania polityki monetarnej zostały potwierdzone. Inwestorzy nie chcą kupować polskiej waluty, gdyż spodziewają się dalszych obniżek stóp procentowych, co powinno doprowadzić do spadku atrakcyjności inwestycji w złotego z fundamentalnego punktu widzenia. Co ciekawe rynek złotego pozostaje względnie stabilny w porównaniu do kwotowań polskiego długu, który dyskontuje już obniżki o ok. 75pb. Nastroje na szerokim rynku nie mogły znacząco poprawić oceny bardziej ryzykownych walut – zmienność przez większość handlu była ograniczona, a inwestorzy wyczekiwali doniesień z trwającego szczytu ministrów Strefy Euro.

Na rynku złotego dopiero środa przyniesienie publikację ważnych danych makro (m.in. inflacja CPI), które po ostatniej obniżce będą mogą istotnie wpłynąć na notowania. Do tego czasu słabe nastroje na szerokim rynku będą najprawdopodobniej wzmagały presję podażową na złotego. We wtorek odbędzie się spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej oraz posiedzenie B. Obamy z przedstawicielami związków zawodowych ws. fiscal cliff. W przypadku Strefy Euro wczorajszy raport Troiki wskazał, iż Hellada potrzebować będzie kolejnych dwóch lat na wprowadzenie reform, a koszty wzrosną o dodatkowe 32,6 mld EUR. Dodatkowo rynek negatywnie odniósł się różnicy stanowisk ws. pomocy dla grecki niemieckiego ministra finansów, a reprezentującej MFW, Christine Lagarde. Wczorajsze doniesienia zepchnęły notowania EUR/USD w kierunku nowych miesięcznych minimów, co dodatkowo wykorzystane zostało do sprzedaży walut CEE ( w tym PLN).



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj