Forsal logo

Bank Światowy: państwa powinny wspierać rozwój rynku finansowego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 grudnia 2012, 14:07
Pieniądze, biznes
Pieniądze, biznes/ShutterStock
Nadzór państwowy i regulacje powinny wspierać rozwój rynku finansowego - wynika z raportu Banku Światowego "Global Financial Development Report 2013", który zaprezentowano w poniedziałek w Warszawie.

Ekonomista Banku Światowego i autor raportu Martin Czihak powiedział, że część raportu poświęcono m.in. roli państwa, jako regulatora i nadzorcy rynku finansowego. "To obszar, w którym rola państwa jest relatywnie niepodważana (...) Kryzys pokazał błędy państwa, jako organu nadzorującego rynek" - powiedział Czihak.

Jego zdaniem pytanie nie dotyczy więc tego, czy państwo może być zaangażowane w regulowanie rynku, ale jak zapewnić, by regulacje i nadzór wspierały rozwój sektora finansowego. Czihak mówił, że z badań Banku Światowego wynika, iż regulacje nadzorcze są słabsze w krajach dotkniętych kryzysem dot. zasad tworzenia rezerw kapitałowych, płynności czy oceny ryzyka. Ekonomista zaznaczył, że z raportu nie wynika, aby kraje rozwinięte miały lepsze regulacje, a rozwijające się - gorsze.

"Okazało się, że im prostsze są regulacje dotyczące podstawowych wskaźników (...) tym są lepsze. Łatwiej jest je wdrożyć i łatwiej monitorować" - powiedział. "Raport stwierdza, że musi istnieć państwo w sektorze finansowym, to jest nieuniknione, ale jego rola musi być zrównoważona (...) Państwo odgrywa dużą rolę w zapewnieniu stabilności rynku" - zaznaczył. Stwierdził, że regulacje rynku finansowego powinny być też lepiej egzekwowane.

Zdaniem Czihaka nie da się znaleźć prostej odpowiedzi na pytanie, jaki powinien być poziom zaangażowania państwa na rynku finansowym. "To, co jest potrzebne, to silniejsze regulacje i silniejszy nadzór. W sektorze finansowym nie są już potrzebne, aż tak szeroko zakrojone bezpośrednie interwencje" - dodał.

Czihak zaznaczył, że obszerną część raportu poświęcono polityce konkurencyjności. "Zbyt duża konkurencja była podstawową przyczyną kryzysu" - powiedział. Wyjaśnił, że w efekcie rosnącej konkurencji banki oferowały kredyty osobom, które nie miały zdolności kredytowej czy odpowiednich zabezpieczeń.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj