Bułgarski prezydent zaniepokojony pogłoskami o wyjściu RWE z Nabucco

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 grudnia 2012, 19:26
Gazociąg Nabucco - mapa
Gazociąg Nabucco - mapa/Forsal.pl
 Bułgarski prezydent Rosen Plewnelijew wyraził w środę zaniepokojenie pogłoskami o możliwej rezygnacji niemieckiego koncernu RWE z udziału w popieranym przez UE gazociągu Nabucco, podkreślając znaczenie tego projektu dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

"Bardzo ważne jest, by przejść od etapu planowania do etapu budowy gazociągu" - powiedział Plewnelijew na spotkaniu z przedstawicielami mediów zagranicznych w Sofii.

Odnosząc się do doniesień niemieckiej i austriackiej prasy o możliwym wycofaniu się RWE z projektu, prezydent powiedział, że "śledzi z niepokojem rozwój sytuacji". Postawa RWE świadczy jego zdaniem o braku pewności co do przyszłości Nabucco.

Niemiecki tygodnik "Focus" napisał w ubiegłą niedzielę, że RWE zamierza wycofać się z realizującego projekt Nabucco międzynarodowego konsorcjum. Według redakcji udziały RWE w wysokości 16,6 proc. może kupić austriacki koncern paliwowy OMV, który uczestniczy już w projekcie.

Rzeczniczka RWE powiedziała PAP, że koncern nie podjął dotychczas żadnej decyzji i nie będzie komentował spekulacji medialnych.

W przypadku wycofania się RWE udziałowcami projektu Nabucco pozostałyby firmy sektora energetycznego: OMV z Austrii, BOTAS z Turcji, Bułgargaz z Bułgarii, Transgaz z Rumunii oraz MOL z Węgier.

Inwestycja, dzięki której z Azerbejdżanu ma płynąć do Europy od 10 do 23 mld metrów sześciennych gazu rocznie, boryka się z licznymi opóźnieniami i wzrostem kosztów.

Pierwotny, bardziej kosztowny projekt Nabucco zakładał, że gazociąg o długości prawie 4 000 km rozpocznie się przy granicy Turcji z Gruzją i Iranem, a zakończy w okolicach stolicy Austrii Wiednia. Zgodnie z nową, okrojoną do 1 300 km wersją, czyli Nabucco West, magistrala rozpocznie się na granicy bułgarsko-tureckiej. Gazociąg ma zostać następnie połączony z transanatolijską rurą TANAP, którą będzie dostarczany gaz z azerbejdżańskiego złoża Szah Deniz II. Pierwsze dostawy surowca zaplanowano na rok 2017.

Plewnelijew przypomniał, że ostateczna decyzja o losie Nabucco ma zapaść w pierwszej połowie 2013 r. Podkreślił, że Bułgaria jest gotowa natychmiast po jej podjęciu przystąpić do budowy odcinka łączącego jej system gazociągowy z tureckim. Odcinek ten może stać się częścią Nabucco - podkreślił.

Zdaniem Plewnelijewa właśnie Nabucco zapewni Bułgarii rzeczywistą dywersyfikację dostaw surowców energetycznych. "South Stream daje dywersyfikację tras, lecz nie źródeł" - powiedział. Podkreślił jednak, że dzięki przystąpieniu Bułgarii do rosyjskiego projektu South Stream Gazprom zgodził się na obniżkę cen gazu ziemnego dla Bułgarii o 21 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj