Estonia nie wpuści Nord Streamu na swój fragment Bałtyku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 grudnia 2012, 13:19
Rząd Estonii postanowił w czwartek odrzucić wniosek eksploatującej gazociąg na dnie Bałtyku spółki Nord Stream o wydanie zgody na prace badawcze w estońskiej morskiej strefie ekonomicznej.

Rosyjski państwowy koncern energetyczny Gazprom, który jest większościowym udziałowcem Nord Stream, deklaruje zamiar ułożenia wzdłuż dwóch obecnych nitek bałtyckiego gazociągu jeszcze dwóch dodatkowych. Jedna z nowych nitek miałaby doprowadzić magistralę do Wielkiej Brytanii. W związku z tym spółka Nord Stream zwróciła się w sierpniu do rządów Finlandii i Estonii o zgodę na przeprowadzenie badań dna morskiego w ich wyłącznych strefach ekonomicznych w Zatoce Fińskiej.

Wniosek w tej sprawie wpłynął do ministerstwa spraw zagranicznych Estonii 22 sierpnia. Żądane zezwolenie miałoby dotyczyć prac, jakie zamierzano prowadzić w czterokilometrowej szerokości korytarzu do końca 2014 roku.

Estoński rząd uwzględnił rekomendację MSZ, by odrzucić wniosek na mocy ustawy o strefie ekonomicznej. Ustawa głosi, że zgody na badania środowiska morskiego można odmówić, jeśli działalność taka dostarczyłaby informacji na temat zasobów naturalnych Estonii i możliwości ich wykorzystania, a także wtedy, gdyby łączyła się z zagrożeniem środowiska naturalnego np. poprzez wiercenia na szelfie kontynentalnym lub użycie materiałów wybuchowych.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj