Ceny srebra w długim terminie dość wiernie podążają za cenami złota. Jednak rynek srebra jest znacznie mniejszy niż złota i tym samym bardziej podatny na wahania rynkowe.
Od kilku lat na rynku srebra utrzymuje się nadwyżka podaży nad popytem, która równoważona jest popytem inwestycyjnym na metal. Po stronie podażowej przyrost występuje przede wszystkim w kopalniach produkujących kruszec jako produkt uboczny przy okazji wydobycia innych metali takich jak złoto, cynk, ołów czy miedź. Ze względu na wysokie ceny wzrasta również dostępność srebra z odzysku.

Liderzy rynku

Reklama
W zestawieniu największych spółek produkujących srebro na świecie, KGHM w ostatnich miesiącach zajął pierwsze miejsce na światowym podium, dystansując gigantów takich jak brytyjski BHP Billiton i meksykańskie Fresnillo. W zestawieniu krajów w 2011 roku w Polsce co prawda wyprodukowano najwięcej białego kruszcu w Europie, jednak na świecie zajęliśmy dopiero szóste miejsce. Lider zestawienia – Meksyk w 2011 roku wyprodukował blisko cztery razy więcej srebra niż Polska. Z kolei Peru, zajmujące drugie miejsce, wyprodukowało ponad 2,5 raza więcej niż Polska, co pokazuje, jaki dystans dzieli nasz kraj do największych krajów produkujących ten szlachetny metal.
Ze względu na właściwości srebra konsumpcja opiera się głównie na przemysłowym wykorzystaniu metalu – w tym w elektronice, fotowoltaice i branży motoryzacyjnej. Srebro wykorzystywane jest również jako katalizator np. przy produkcji plastiku oraz w sektorze petrochemicznym. Istotną rolę w światowym popycie na metal odgrywa również branża jubilerska. Ciekawie prezentuje się rosnąca rola srebra używanego jako środkek przeciwbakteryjny i wykorzystanie białego kruszcu w odkurzaczach, farbach czy w systemach oczyszczania wody. Z kolei najbardziej widoczny spadek popytu dotyczy branży fotograficznej, która w ciągu ostatnich lat przechodzi rewolucję i zwraca się wyraźnie ku cyfrowemu formatowi.

Efekt substytucji

Słabnący popyt ze strony fotografii rekompensowany jest za to rosnącymi zakupami srebrnych monet i medali.
– Kryzys finansowy zapoczątkowany w 2008 roku wywołał spadek aktywności gospodarczej, odcisnął swoje piętno na rynku i wywołał spadek zapotrzebowania na biały metal. W 2011 roku spadek popytu na srebro wystąpił w przypadku wszystkich jego zastosowań przemysłowych, z wyjątkiem produkcji monet i medali. Dzieje się tak między innymi ze względu na sytuację na rynku złota, gdzie popyt na monety systematycznie obniża się w ostatnich latach – mówi Radosław Załoziński, dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM. Produkty te rozprowadzane są głównie na rynku detalicznym, wśród inwestorów o mało zasobnym portfelu.
– Wydaje się, że ze względu na systematyczny wzrost cen złota w ostatnich latach monety z tego metalu stały się zbyt drogie, a te wykonane ze srebra również pięknie się błyszczą i mogą pełnić podobną funkcję ochrony kapitału. Jest to zatem częściowo efekt tzw. substytucji w kierunku tańszego odpowiednika: srebro jest najtańszym przedstawicielem metali szlachetnych. Wzrost popytu inwestycyjnego na srebro wynika również z dynamicznego rozwoju funduszy ETF, które pozwalają inwestorom na pośrednią ekspozycję na rynek srebra. Fundusze zapoczątkowały swoją działalność w 2006 roku i w ciągu kilku lat zwiększyły swoją ekspozycję do poziomu około 500 milionów uncji – przekonuje surowcowy ekspert Polskiej Miedzi.

Dla inwestorów i konsumentów

Standardy fizycznej dostawy srebra regulowane są przez tzw. good delivery, czyli wytyczne Londyńskiego Rynku Kruszców (LBMA). Regulacje dotyczą m. in. próby metalu, wagi, wymiarów, kształtu i oznakowania sztabek.
– Oznacza to, że sztabki srebra są co prawda oznaczone emblematem producenta, ale dla inwestorów nie ma większego znaczenia, od którego producenta dana sztabka pochodzi – mówi Radosław Załoziński.
KGHM przykładowo produkuje srebro, które spełnia wysokie normy jakościowe, dzięki czemu dopuszczone jest ono do obrotu przez LBMA oraz kilka najważniejszych giełd metali szlachetnych na świecie. Nie we wszystkich zastosowaniach przemysłowych tak wysoka jakość jest jednak wymagana, przez co część konsumentów (np. przemysł jubilerski) poszukuje metalu gorszej jakości, który często sprzedawany jest z upustem w stosunku do cen oficjalnych.

Zmienność rynku

Ceny srebra w długim terminie dość wiernie podążają za cenami złota, które jest bardziej środkiem tezauryzacji, czyli utrzymania wartości niż zwielokrotnienia majątku.
– Złoto jest metalem dla bogatych, którzy w niepewnych czasach chcą bogaci pozostać, a nie dla mniej zamożnych, którzy chcieliby zostać krezusami. Rynek srebra jest znacznie mniejszy niż złota i tym samym bardziej podatny na wahania rynkowe. Z jednej strony stwarza to możliwość uzyskania ponadprzeciętnych stóp zwrotu, ale nieodłącznie wiąże się to z ogromnym ryzykiem. W okresach, w których metale szlachetne są postrzegane jako atrakcyjne miejsce lokaty kapitału, srebro najczęściej zyskuje dużo szybciej niż złoto – przekonuje Radosław Załoziński.
W okresach dekoniunktury spadki białego metalu są jednak znacznie bardziej dotkliwe. Wyraźnie pokazała to pierwsza połowa 2011 roku, kiedy wystąpił dynamiczny wzrost ceny białego kruszcu, z 26,7 dol. za uncję trojańską (troz), do blisko 49 dol./troz. Była to najwyższa cena od ponad 30 lat, kiedy w wyniku bezprecedensowej spekulacji wąskiej grupy inwestorów, srebro osiągnęło przez chwilę 50 dol./troz. Okazało się jednak, że historyczny rekord notowań jest barierą trudną do przekroczenia i w ciągu zaledwie 5 dni wystąpił spektakularny spadek ceny o 30 proc.
Ceny na rynku metali szlachetnych w ostatnim okresie uwarunkowane były przede wszystkim polityką banków centralnych na świecie, czyli utrzymywaniem niskich stóp procentowych i programami luzowania ilościowego. Wydaje się, że zależność będzie widoczna również w przyszłości i rosnące bilanse banków centralnych mogą powodować kontynuację wzrostów na rynkach metali szlachetnych.
– Ograniczenie ekspansywnej polityki monetarnej może co prawda spowodować krótkoterminową korektę na rynku, jednak presja inflacyjna oraz słabnący dolar mogą wspierać ceny srebra w dłuższym terminie. W czasach niepewności, kiedy od zwrotu na kapitale ważniejszy staje się zwrot kapitału, dla bezpieczeństwa portfela inwestycyjnego istotna jest jego dywersyfikacja. Właściwości metali szlachetnych sprawiają, że z całą pewnością powinny być jednym z aktywów, które warto w portfelu posiadać – zapewnia Radosław Załoziński.