Analizę zdolności kredytowej klienta rozpoczyna się od weryfikacji wysokości jego dochodów. Wnioskujący o pieniądze powinien w tym celu przedstawić dokument poświadczający wysokość pensji, dochodów uzyskiwanych z działalności gospodarczej czy z umów cywilnoprawnych. Często pracownik banku sprawdza zgodność danych zawartych w tych dokumentach podczas rozmowy telefonicznej z działem księgowym zakładu pracy kredytobiorcy czy osobiście odwiedzając jego firmę. Ponadto we wniosku kredytowym zwykle prosi się klienta o podanie wysokości miesięcznych wydatków na stałe opłaty, w tym raty innych kredytów. Na podstawie tych danych oraz własnych statystyk bank określa maksymalny poziom kredytu, jaki dana osoba jest w stanie spłacić.

Bank musi przy tym trzymać się regulacji narzuconych przez rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Mówią one, że maksymalna wysokość wszystkich rat kredytowy ch nie może przekraczać 50 proc. dochodów netto klienta. Jedynie w sytuacji, gdy klient zarabia więcej niż średnią krajową, limit podniesiono do 65 proc. dochodów. Obecnie trwają prace nad nowelizacjami rekomendacji nadzoru. W nowych wersjach tych dokumentów limity mają zostać zniesione.

Równocześnie analityk banku sprawdza historię kredytową klienta w rejestrach Biura Informacji Kredytowej z danymi na temat wcześniej zaciągniętych przez klienta zobowiązań oraz informacjami o tym, czy zobowiązania te zostały spłacone, czy były opóźnienia w regulowaniu rat itd. Instytucje finansowe nie tylko z informacji na temat ewentualnych zaległości potencjalnych klientów przy spłacaniu wcześniejszych kredytów. Wykorzystują również punktowe oceny przyznawane przez BIK.

– Scoring jest metodą punktowej oceny ryzyka kredytowego. Polega ona na określeniu wiarygodności kredytowej danej osoby na podstawie porównania jego profilu z profilem klientów, którzy już wcześniej otrzymali kredyty. Im bardziej profil potencjalnego kredytobiorcy jest podobny do profilu klientów terminowo spłacających swoje kredyty w przeszłości, tym lepszą otrzyma on ocenę punktową. Do wyliczania ocen punktowych stosowana jest odpowiednia, starannie opracowana formuła matematyczna – wyjaśnia Aleksandra Sikora z BIK.

Specjaliści podkreślają, że dobrze jest budować sobie pozytywną historię kredytową. Można to robić np. poprzez wzięcie niewielkiego kredytu (np. kredytu ratalnego przy zakupie jakiegoś produktu) i spłacenie go w terminie.

A co, jeżeli bank nie zechce pożyczyć pieniędzy? Jedna z opcji to wybranie się do innego banku. Pomiędzy bankami występują różnice w obliczaniu zdolności kredytowej. Wielu klientów korzysta w takiej sytuacji z usług instytucji niebankowych.

– Zarówno w przypadku kredytu bankowego, jak i pożyczki oferowanej przez spółkę niebankową jest wymagana jakaś forma wniosku i następnie jest dokonywana ocena zdolności kredytowej. Zarówno banki, jak i firmy pożyczkowe posługują się metodami scoringowymi do oceny zdolności kredytowej klienta. Podstawowa różnica polega na tym, że jak dotąd firmy pożyczkowe nie mogły korzystać z pełnej informacji o kliencie pochodzącej z Biura Informacji Kredytowej – wyjaśnia Andrzej Reterski, szef Domu Finansowego QS.

W efekcie nie ma przeszkód, aby osoby już zadłużone dostały kolejne pożyczki, co często może być początkiem spirali zadłużenia i jeszcze większych kłopotów finansowych. Sytuacja powoli zaczyna się zmieniać i pierwsze firmy pożyczkowe zaczynają już korzystać z bazy BIK.