Budzicki: Którą drogą pójdzie finansowanie z EBC?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
4 kwietnia 2013, 09:50
Mirosław Budzicki
Mirosław Budzicki, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Środowa sesja przyniosła kontynuację lekkich spadków rentowności na polskim rynku stopy procentowej.

Zmiany nie były jednak znaczące i nie przekraczały w przypadku obligacji skarbowych i kontraktów IRS 1-3 pb. Umocnienie na rynku, bardziej było widoczne na krótkim końcu krzywej, co naszym zdaniem spowodowały nasilające się oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych w Polsce. Notowania FRA9x12 dyskontowały w środę spadek stawki WIBOR3M w okolice 2,93%. Dla porównania w tym samym czasie WIBOR3M wynosił 3,38%. Oznacza to, że po jeszcze 5-10 punktowym spadku notowań kontraktów FRA rynek zdyskontuje w całości dwie obniżki stóp NBP o łącznie 50 pb w perspektywie końca 2013 r.

Na świecie najważniejszym wydarzeniem były publikacje danych w Stanach Zjednoczonych. Najpierw inwestorzy poznali raport ADP. Jak się okazało w sektorze prywatnym utworzonych zostało w marcu 158 tys. nowych miejsc pracy wobec 237 tys. w lutym. Dla porównania rynek oczekiwał 200 tys. nowych etatów wobec 198 tys. przed korektą. Biorąc pod uwagę korekty dane okazały się nieznacznie tylko gorsze od oczekiwań. Trudno na ich podstawie wyciągać wnioski dotyczące piątkowych danych nt. non-farm payrolls.

Teoretycznie oba wskaźniki są ze sobą bardzo silnie dodatnio skorelowane w średnim i dłuższym okresie, niemniej w perspektywie miesiąca rozbieżności pomiędzy nimi są znaczące. W reakcji na dane rentowności obligacji na amerykańskim rynku obligacji lekko spadły. Dodatkowo notowania wsparła publikacja ISM dla usług w USA. Wskaźnik w marcu wyniósł 54,4 pkt wobec oczekiwanych przez analityków 55,8 pkt. Z kolei w Europie cały czas utrzymuje się podwyższony poziom premii za ryzyko kredytowe. Widać to było m.in. po wysokim popycie na niemieckie obligacje 5-letnie podczas środowej aukcji (bid-to-cover ratio wyniósł 1,8), mimo bardzo niskich rentowności (0,33%).

W czwartek odbędą się posiedzenia banków centralnych w Europie. Decyzje w sprawie stóp procentowych podejmować będą EBC i BoE. W obu przypadkach nie spodziewamy się zmiany parametrów polityki pieniężnej. Naszym zdaniem istotny będzie komentarz prezesa EBC Mario Draghiego odnośnie oceny perspektyw gospodarki europejskiej. W II połowie 2013 r. wskaźniki dla strefy euro zgodnie z bazowym scenariuszem zakładanym przez rynki finansowe powinny zacząć się poprawiać, niemniej jednak dotychczasowe dane wskazują na wyhamowanie tempa poprawy koniunktury, czego oznaki można było obserwować w IV kwartale 2012 roku.

Bardziej jednoznaczne komentarze EBC pozwoliłyby inwestorom na ewentualną rewizję tych oczekiwań i ocenę gotowości EBC do dalszego poluzowywania warunków monetarnych. Poza sytuacją makroekonomiczną duża część konferencji poświęcona będzie problemom cypryjskiego systemu finansowego (m.in. utrzymanie finansowania dla banków, blokada transferu środków itp.), a także niepewnej sytuacja Słowenii, która wskazywana jest jako kolejny potencjalny kraj wymagający wsparcia. Wsparcie ze strony EBC w tym zakresie mogłoby przyczynić się do uspokojenia rynków. Oczekujemy jednocześnie, że M.Draghi zaadresuje problem nierównego dostępu do finansowania w strefie euro, nie wykluczając możliwości alternatywnych metod dostępu do finansowania (poprzez obejście tradycyjnego kanału mechanizmu transmisji polityki monetarnej) z poziomu gospodarki realnej a przede wszystkim przedsiębiorstw europejskich. Takie nowatorskie rozwiązanie dałoby duże wsparcie dla aktywów ryzykownych. Dywagacje na temat ewentualnej obniżki stóp procentowych byłby prawdopodobnie czynnikiem „spychającym” nieco niżej stawki (głownie krótkoterminowe) na rynku pieniężnym EUR.

Wyczekujący EBC byłby ciosem dla rynku (choć scenariusz biernego EBC jest w naszej ocenie bardzo mało prawdopodobny) i nie uratuje go nawet agresywne poranne wejście H.Kurody na fotel prezesa Banku Japonii. BoJ stwierdził bowiem, że cel inflacyjny na poziomie 2,0% pozostaje w mocy i ma być osiągnięty w trakcie najbliższych dwóch lat. Jest to o wiele bardziej agresywny komentarze, niż rynki się spodziewały. Agresywny będzie również poziom skupu 50 trn JPY (w skali roku), a BoJ skupować będzie mógł obligacje o znacznie dłuższej zapadalności niż dotychczas (nawet do obligacji 40Y). Warto zauważyć jednocześnie, że zmienia się nieco reżim polityki pieniężnej BOJ – Bank Japonii przesuwa uwagę w stronę dynamiki podaży pieniądza, a przede wszystkim bazy monetarnej, która będzie chciał utrzymywać na poziomie 60-70 trn JPY.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj