Rusza nabór na wakacyjne praktyki i staże. To, co kojarzy się z parzeniem herbaty starszym pracownikom, może być pożyteczne. Duże giełdowe spółki i banki proponują młodym ludziom naukę i pracę jak na etacie.
Bezrobocie wśród absolwentów wynosi w Polsce już niemal 26 proc., a zgodnie z prognozami analityków w tym roku bez pracy może być niemal co trzecia osoba, która nie ukończyła 25 lat. Eksperci powtarzają – z poszukiwaniem pracy nie warto czekać na dyplom. A właśnie ruszyły nabory na letnie praktyki. W spółkach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, w tym w instytucjach finansowych, proces rekrutacji jest niemal tak samo twardy i wielostopniowy jak przy przyjmowaniu pracownika na etat. Ma to swoją dobrą stronę – uczy młodzież pisania CV, listu motywacyjnego i oswaja z rozmowami kwalifikacyjnymi.
Reklama

Staże i praktyki w bankach

Staże to powszechne zjawisko w instytucjach finansowych. Część z nich nabór prowadzi przez cały rok, inne wyłącznie latem.
Już w przyszły poniedziałek 22 kwietnia kończy się np. przyjmowanie wniosków na staże w największym polskim banku PKO BP. Ta instytucja poszukuje studentów czwartego i piątego roku oraz absolwentów do kilku departamentów. W departamencie produktów finansowych i handlu zadaniem stażystów będzie np. analiza zleceń otwarcia akredytywy, udzielania gwarancji, zleceń zmiany warunków akredytywy i gwarancji udzielanych przez bank. Dlatego poszukiwani są studenci i absolwenci finansów, bankowości i ekonomii znający zagadnienia obsługi transakcji handlu zagranicznego, biegle posługujący się angielskim oraz pakietem MS Office.
W departamencie podatków PKO BP preferowani będą studenci ostatnich lat i absolwenci prawa. Do ich zadań należeć będzie analiza zagadnień podatkowych, analiza dokumentów pod kątem klasyfikacji podatkowej czy wyszukiwanie interpretacji wydawanych przez organy podatkowe. Staże odbywają się przez dwa miesiące – w lipcu i sierpniu.
W Millennium praktyki trwają od jednego do trzech miesięcy i organizowane są przez cały rok, ale najwięcej jest ich latem. Dlatego bank prowadzi nabór, który potrwa do końca maja. Studenci trzeciego, czwartego i piątego roku przyjmowani są do departamentów w centrali w Warszawie i Gdańsku, do działów zajmujących się analizą finansową i oceną ryzyka, marketingiem i HR, prawem i administracją, IT i zarządzaniem procesami, inwestycjami i rynkiem kapitałowym, bankowością przedsiębiorstw. W pierwszym etapie studenci muszą wypełnić aplikację na stronie banku. To zgłoszenie zostanie przeanalizowane i jeśli wypadnie pozytywnie, kandydat zaproszony zostanie na rozmowę z pracownikiem departamentu rekrutacji. Niewykluczone, że będzie musiał także napisać test z angielskiego, test badający zdolności analityczne lub badający znajomość obsługi wybranych programów komputerowych.
Również w BRE nie wystarczy wypełnienie aplikacji, a przyjęcie studenta czy absolwenta wymaga przejścia przez rozmowę kwalifikacyjną i pozytywne rozwiązanie testów. Ich tematyka także w tej instytucji zależy od departamentu, do którego aplikuje młody człowiek. Bank prowadzi nabór zarówno na praktyki, które trwają trzy miesiące, jak i na dziewięciomiesięczne straże. Poszukuje studentów 3.–5. roku i absolwentów, którzy skończyli studia nie później niż dwa lata temu.
W ramach stażu bank oferuje opiekę mentora, wynagrodzenie w ramach wymiaru pełnego etatu, opiekę medyczną, pakiet Multisport, zniżkę na naukę języków w wybranych szkołach itd. Jak na etacie. Wynagrodzenie wynosi od 1,4 do 4 tys. zł.

Kształcenie zawodowe w praktyce

Jednak instytucje finansowe są w bardzo dobrej sytuacji, jeśli chodzi o pozyskiwanie przyszłych pracowników. Co roku na rynek wchodzą tysiące absolwentów z wykształceniem w zakresie bankowości, finansów czy prawa. Inne spółki mają zdecydowanie trudniej, ponieważ coraz mniej osób kształci się w kierunkach zawodowych. Dlatego znaczna część z nich praktyki i staże traktuje jak możliwość wykształcenia przyszłych pracowników.
W piątek 14 kwietnia rekrutacje na staż zakończyła Grupa Żywiec, która już od 12 lat w ten właśnie sposób zdobywa wielu swoich pracowników. Program organizowany przez koncern jest przeznaczony dla studentów kończących naukę oraz absolwentów, którzy mają nie więcej niż dwa lata doświadczenia zawodowego. W tym roku młodzi ludzie będą mogli nabrać szlifu nie tylko w działach sprzedaży, marketingu, logistyki, finansów, ale przede wszystkim w dziale produkcji.
Stażyści Grupy Żywiec realizują program roczny opracowywany dla każdego uczestnika indywidualnie. W tym czasie osoba na stażu bierze udział w kilku projektach w różnych działach firmy piwowarskiej. Co więcej, często musi samodzielnie poprowadzić jakiś projekt. – Zyskujemy przez to lojalnych pracowników – tłumaczy Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec. – 95 proc. osób biorących udział w stażach wiąże swoją przyszłość z firmą. A co trzeci były stażysta pracuje obecnie na stanowisku menedżerskim – dodaje.
W tym roku firma przygotowała miejsca dla 10 stażystów. Zainteresowanie było jednak stukrotnie większe. – Płacimy więcej niż średnia krajowa. Do tego gwarantujemy dodatkową opiekę medyczną. To przyciąga chętnych – tłumaczy Tołwiński. Ci, którzy się nie załapali, mogą jeszcze liczyć na praktyki – krótsze i mniej płatne niż staże, bez możliwości prowadzenia samodzielnych programów. W Grupie Żywiec można je robić przez cały rok w pięciu browarach należących do firmy, jak i w ponad 40 oddziałach dystrybucyjnych na terenie całej Polski. Stosownie do możliwości organizacyjnych studenci mogą odbywać 1–3-miesięczne praktyki w działach sprzedaży, produkcji, dystrybucji, marketingu oraz innych. Co roku przyjmowanych jest na nie ponad 100 studentów.
Staże dla młodych oferuje też FagorMastercook, producent AGD, oraz Volkswagen Poznań. Pierwsza z firm robi to we współpracy z wrocławskimi uczelniami, takimi jak: Uniwersytet Ekonomiczny, Politechnika Wrocławska, Wyższa Szkoła Oficerska. Ponadto pojawiają się również studenci z Wyższej Szkoły Bankowej oraz Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu.
W FagorMastercook praktyki trwają 1–3 miesięcy. – Każdy praktykant otrzymuje swojego opiekuna. Po praktyce, w zależności od aktualnie otwartych procesów rekrutacyjnych, istnieje możliwość zatrudnienia w strukturach FagorMastercook – deklaruje Arleta Staszak, reprezentująca firmę. Jak tłumaczy, praktykant nie jest po to, aby wykonywać pracę przewidzianą dla pracownika. Idea praktyk to wsparcie młodych ludzi w zdobywaniu doświadczeń zawodowych, by łatwiej było im wejść na rynek pracy.
Co więcej, w ramach rewitalizacji zawodów FagorMastercook organizuje także praktyki zawodowe w zawodzie ślusarzy, tokarzy itp., współpracując z Centrum Kształcenia Praktycznego we Wrocławiu, a poprzez CKP także z wrocławskimi szkołami średnimi. – To dlatego, że w ostatnich latach na rynku pracy drastycznie zmalała liczba osób wykształconych w wymienionych zawodach, a jest duże zapotrzebowanie na ich pracę – tłumaczy Arleta Staszak.
Volkswagen Poznań współpracuje z Politechniką w Poznaniu, Uniwersytetem Ekonomicznym w Poznaniu oraz Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza. Student zdobywa doświadczenie podczas praktyki trwającej aż dwa lata. Dostaje na ten czas umowę o pracę, a więc pełne wynagrodzenie i pakiet benefitów przysługujących wszystkim pracownikom firmy. Volkswagen Poznań nie chce ujawnić kwoty wynagrodzenia, ale deklaruje, że płaci więcej, niż wynosi średnia krajowa.
Jak mówi Piotr Danielewicz, rzecznik prasowy Volkswagen Poznań, nabór na stanowiska stażowe jest ciągły. Obecnie firma poszukuje osób do działów personalnego, zapewnienia jakości, IT oraz utrzymania ruchu.
Podane przykłady dotyczą kilku spośród wielu dużych firm, które organizują staże i wakacyjne praktyki. Informacji na ten temat należy szukać na stronach internetowych tych firm albo w portalach poświęconych pracy.

Po pieniądze z funduszy unijnych

Ci, którzy nie dostali się na staże i praktyki w firmach, mogą jeszcze skorzystać z regionalnych programów finansowanych przez UE. Programy te są przede wszystkim nastawione na absolwentów, którzy mają problemy ze znalezieniem pracy. Dlatego zwykle łączą poradnictwo zawodowe z zakresu zdobywania nowych umiejętności, intensywnego poszukiwania pracy ze stażami u pracodawców. Wraz z częścią teoretyczną trwają przeważnie pół roku, przy czym płatny jest tylko okres pracy, i to skromnie – wynagrodzenie wynosi ok. 1,6 tys. zł brutto. Ale pieniędzy nie wykłada przedsiębiorca zatrudniający młodego człowieka, tylko Unia.
Także w ramach programów UE absolwent może się dostać na staż, który ma mu pomóc otworzyć własną działalność. Trwa ok. 9 miesięcy, młody człowiek uczy się w tym czasie przedsiębiorczości – pisania biznesplanów, podstaw rachunkowości, marketingu, prawa podatkowego i księgowości. Później otrzymuje pieniądze na start – w zależności od programu 25–40 tys. zł. Więcej i bez wielomiesięcznych szkoleń można otrzymać w ramach konkursów rozpisywanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Najbliższy startuje już w czwartek. Przeznaczony jest dla osób do 27. roku życia, które chcą rozwijać biznesy elektroniczne. Dotacja może wynieść nawet 600 tys. zł.