Przejęcie ukraińskiej telewizji może zagrozić umowie o wolnym handlu z UE

UE i Ukraina
UE i Ukraina/ShutterStock
Ukraińska niezależna stacja TVi zmieniła właściciela. Według jednej z wersji za tą zmianą stoją ludzie zbliżeni do władz. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, Kijów będzie miał nowe problemy na drodze do podpisania umowy o wolnym handlu z UE.

Właścicielem najodważniejszego kanału w kraju został wczoraj Ołeh Radczenko, reprezentujący Ołeksandra Altmana, Ukraińca z paszportem USA. Według „Tełekrytyki” za Altmanem stoi wicepremier Serhij Arbuzow, kojarzony z Ołeksandrem Janukowyczem. Z facebookowych wpisów publicysty kanału Mustafy Najjema wynika, że robiący szybką karierę syn prezydenta wcześniej starał się o zakup TVi. Altman przejął tym samym kontrolę nad telewizją z rąk rosyjskiego biznesmena Konstantina Kagałowskiego. Jego zdaniem TVi została przejęta dzięki kradzieży dokumentów statutowych dokonanej przez Radczenkę.

Kagałowski twierdzi, że dokumenty te posłużyły później do sfałszowania pełnomocnictw wydanych w imieniu jego spółki z Brytyjskich Wysp Dziewiczych. One zaś pozwoliły na zmianę struktury właścicielskiej. Według Najjema nowy nabywca, ukrywający się za Altmanem, wykorzystał do rejderstwa (tak na Ukrainie nazywa się zuchwałe przejęcia) konflikty wewnątrz zarządu stacji. Jak na ironię tytuł poniedziałkowej części jednego z talk-show TVi brzmiał: „Ataki rejderskie znowu w modzie”.

Inny dziennikarz śledczy łagodzi tezy Najjema. – Na razie wiadomo tyle, że jest nowy inwestor. Co to znaczy, nie wiemy; obie strony rozsiewają dużo dezinformacji – mówi DGP, prosząc o anonimowość. Jeśli sytuacja wokół TVi szybko się nie wyjaśni, Kijów będzie się musiał tłumaczyć przed UE. Wśród warunków podpisania umowy z UE jest doprowadzenie polityki medialnej do zachodnich standardów. Przejęcie TVi, po licznych problemach związanych m.in. z odbieraniem jej częstotliwości, byłoby ukoronowaniem przeciwnego trendu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzejęcie ukraińskiej telewizji może zagrozić umowie o wolnym handlu z UE »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj