Portugalczycy znów wyszli na ulice. Chcą dymisji rządu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 maja 2013, 20:30
Tysiące Portugalczyków protestowało w Lizbonie przeciwko antykryzysowym cięciom. Manifestanci domagali się natychmiastowej dymisji rządu.

Późnym popołudniem dużą przestrzeń przed słynnym klasztorem Hieronimitów w lizbońskiej dzielnicy Belem szczelnie wypełniał wielotysięczny tłum, wznoszący antyrządowe i antyprezydenckie okrzyki. Protestujący żądali przedterminowych wyborów i przekonywali, że władze nie mają już żadnego poparcia społeczeństwa, zmęczonego finansowymi cięciami.

"Pajace", "rząd na ulicę" i "złodzieje" były jednymi z delikatniejszych okrzyków wymierzonych w portugalską klasę polityczną. Armenio Carlos, lider organizującej protest Generalnej Konfederacji Robotników Portugalskich (CGTP) zaapelował do rodaków, by w najbliższy czwartek zorganizowali w swoich zakładach pracy "dzień walki" i pokazali niezadowolenie z restrykcyjnej polityki antykryzysowej. Tego dnia w całym kraju będą się odbywać kolejne antyrządowe manifestacje. 

>>> Czytaj też: Portugalczycy chcą renegocjowania warunków umowy z trojką

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj