Kryzys zadłużeniowy w Europie pokazał, że ślepe podporządkowanie się zaleceniom oszczędnościowym prowadzi do porażki – twierdzi premier Chorwacji, która od poniedziałku przystępuje do Unii Europejskiej.

„Nie oszczędności, lecz racjonalne podejście do budżetu” – mówi premier Zoran Milanovic w rozmowie z agencją Bloomberg przeprowadzonej w Zagrzebiu.

„Można realizować nieco konstruktywny deficyt, w łagodnej formie według zaleceń keynesizmu, ale nie za bardzo wysoki”.

Chorwacja będzie od 1 lipca 28. członkiem Unii. Największe ugrupowanie gospodarcze na świecie powiększa się po raz pierwszy od 2007 roku, kiedy przyjęto Bułgarię i Rumunię. Nowy członek liczy na to, że zakończy się pięcioletni okres bez wzrostu gospodarczego. Tym bardziej, że przystępuje do europejskiego klubu radykalnie zmienionego wskutek globalnego kryzysu finansowego w porównaniu z sytuacją, gdy Zagrzeb w 2005 roku rozpoczął rokowania akcesyjne.

Jednym z pierwszych zadań Chorwacji będzie wyhamowanie rosnącego deficytu budżetowego. Według prognoz Komisji Europejskiej tegoroczna luka wzrośnie do 4,7 proc. PKB i do 5,6 proc. w roku 2014, z poziomu 2,4 proc. w roku 2012. W tym roku gospodarka chorwacka cofnie się o 1 proc. po spadku rzędu 2 proc. w roku 2012 - twierdzi KE. Rząd chorwacki przewiduje deficyt w 2013 r. na poziomie 3,4 proc.

“Jesteśmy pod presją, aby jako pierwszy rząd w historii Chorwacji podjąć śmiałe decyzje – przynajmniej według chorwackich standardów - zmniejszyć wydatki i wyjaśnić to ludziom” – mówi Milanović, który jest u władzy od 2011 roku – „Nie wierzę w cięcia, wierzę w rozsądną restrukturyzację. Masowe zwolnienia wiodą także do spadku konsumpcji, a tego nie potrzebujemy”.

Nawet bez przyjęcia euro, członkostwo w UE może pomóc w przyciągnięciu bezpośrednich zagranicznych inwestycji, dając „psychologiczną” gwarancję, że system prawny kraju zapewnia dostateczną ochronę biznesu – podkreśla Milanovic.

Rząd zamierza również wprowadzić nowe prawo dotyczące strategicznych inwestycji, co powinno dopomóc realizacji wielkich projektów. Może to również przyciągnąć chętnych do kupna państwowych firm, takich jak Croatia Osiguranje, największego ubezpieczyciela kraju i Hrvatska Postanska Banka. Rząd chce sfinalizować sprzedaż Osiguranje do końca roku.

Chorwacja liczy, że do końca 2020 roku pozyska z unijnych funduszy około 10 mld euro, które pomogą sfinansować inwestycje, zwłaszcza w dziedzinach infrastruktury i energetyki.