Epidemia różyczki w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 czerwca 2013, 06:15
Słuchawka
Słuchawka/ShutterStock
W ciągu roku dziesięciokrotnie wzrosła liczba zachorowań na różyczkę i podejrzeń wystąpienia tej choroby zakaźnej.

Z danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że od stycznia do końca maja zarejestrowano ponad 32 tysiące przypadków.

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego profesor Mirosław Wysocki podkreślił, że nie można tej sytuacji bagatelizować, bo wzrost zachorowań jest bardzo dynamiczny.
Krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii doktor Iwona Paradowska -Stankiewicz wyjaśniła, że chorują osoby, które nie były wcześniej szczepione przeciwko różyczce, głównie chłopcy w wieku 14-15 lat oraz mężczyźni od 19-do 24 lat.

Różyczka objawia się bladoróżowa wysypką i powiększeniem węzłów chłonnych, zwykle przebiega bezobjawowo. Doktor Paradowska -Stankiewicz dodała, że mężczyźni przechodzą chorobę łagodnie, ale wirus jest groźny w przypadku kobiet w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Istnieje bowiem zagrożenie poronieniem lub wystąpieniem wad wrodzonych u dziecka.

Dlatego ważne jest, aby panie, które nie mają potwierdzonego szczepienia przeciw różyczce, zaszczepiły się lub wykonały badanie poziomu przeciwciał tego wirusa.
Obecnie przeciw różyce szczepi się wszystkie dzieci między 13-15 miesiącem życia oraz dziewczynki i chłopców w 10. roku życia, aby zapobiec takim epidemiom w przyszłości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: zdrowie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj