Raport z rynku surowców: rosną koszty trzymania złota

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2013, 15:54
Złoto kontra realne stopy procentowe
Złoto kontra realne stopy procentowe/Media
W dzisiejszym raporcie z rynku surowców przedstawiamy bieżącą sytuację na rynku złota w kontekście rosnących rentowności długu w USA.

Od 12 lat jednym z najważniejszych argumentów za kupowaniem złota i innych metali szlachetnych były spadające realne stopy procentowe, mierzone różnicą pomiędzy rentownościami amerykańskich 10-latek a inflacją w Stanach Zjednoczonych. Wielu inwestorów było przekonanych, że luźna polityk monetarna FED-u na trwałe sprowadzi rentowności amerykańskiego długu do poniżej poziomu inflacji, a tym samym koszt alternatywny trzymania złota zniknie. Co więcej w latach 2004-2006 dzięki pojawieniu się funduszy ETF, gromadzących fizyczny kruszec, zyskali oni bardzo tani instrument do kupowania złota i rozkręcili hossę na rynku metali szlachetnych.

Jednakże jak pokazały ostatnie miesiące ku zaskoczeniu wielu inwestorów stabilnie niski poziom wzrostu cen i rosnące rentowności w USA, pod wpływem tylko zapowiedzi ograniczenia QE3, nie dają niemal żadnych nadziei na trwałe utrzymywanie się realnych stóp ani poniżej zera ani w jego okolicach.

Niemal analogiczną sytuację obserwowaliśmy w latach 70-tych (patrz: wykres po prawej), gdy niskie bądź też ujemne realne stopy procentowe sprzyjały zakupom surowca i silnym wzrostom jego cen. Lecz wraz ze spadkiem cen ropy po okresie szoków podażowych oraz po pojawieniu się w 1979 r. na stanowisku prezesa FED bardzo jastrzębiego Paula Volckera złoto wypadło z łask inwestorów i po silnych spadkach cen, przez ponad 20 lat jego ceny poruszały się w trendzie bocznym.

Naszym zdaniem okres jeszcze wyższych rentowności w Stanach Zjednoczonych jest dopiero przed nami. Oczekujemy również, że inflacja w USA w wyniku niższych cen ropy i żywności w perspektywie najbliższych lat powinna utrzymywać się na stabilnie niskim poziomie. Tym samym popyt inwestycyjny, który jest głównym czynnikiem, determinującym zmiany łącznego popytu na rynku złota powinien wpływać dalej negatywnie na jego ceny. Trudno także oczekiwać by spadający popyt inwestycyjny amortyzowany był silny wzrostem popytu jubilerskiego przy spowalniającej gospodarce Państwa Środka i dużych szansach na kolejne wzrosty ceł na importu kruszcu w Indiach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj