Forsal logo

Konflikt na Bliskim Wschodzie: Izrael i Palestyna wznowią rozmowy pokojowe w USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2013, 22:25
Izrael, Jerozolima
Izrael, Jerozolima/ShutterStock
Początek rozmów palestyńsko - izraelskich wyznaczono na poniedziałkowy wieczór 29 lipca - poinformował oficjalnie amerykański departament stanu. Mają one być także prowadzone we wtorek.

Informacja o wznowieniu negocjacji pokojowych nadchodzi w dniu w którym izraelski rząd wyraził zgodę na amnestię dla 104 więźniów palestyńskich. Palestyńczycy twierdzili, że bez spełnienia tego postulatu rozmowy pokojowe nie zostaną wznowione. Będzie to pierwsze po latach spotkanie, wznawiające proces pokojowy na Bliskim Wschodzie. Jego uczestnicy mają opracować plan dalszych negocjacji, zaplanowanych na najbliższe miesiące. Pertraktacje między Izraelem a Autonomią Palestyńską są zawieszone od 2010 roku. 

Sekretarz Stanu USA John Kerry w osobistej rozmowie z izraelskimi i palestyńskimi przywódcami, zaprosił do Waszyngtonu zespoły negocjacyjne obu stron konfliktu. 

W niedzielę premier Beniamin Netanjahu osobiście rekomendował rządowi amnestię więźniów palestyńskich oraz izraelskich pochodzenia arabskiego i otrzymał zgodę rządu. 13 członków rządu było za, 7 przeciw a 2 wstrzymało się od głosu. Premier ma stanąć na czele komitetu, który ustali listę osób, wypuszczanych na wolność. Spotkanie rządu w tej sprawie opóźniło się o godzinę. Według mediów, premier długo przekonywał do pomysłu swoich partyjnych kolegów. Przeciwko amnestii protestują rodziny ofiar oraz skrajna prawica, współrządząca Izraelem w szerokiej koalicji.

Referendum w sprawie porozumienia pokojowego

Referendum i amnestia - w ten sposób rząd Beniamina Netanjahu próbuje załagodzić spór wokół porozumienia pokojowego z Palestyńczykami we własnym kraju. Postanowiono też, że jeśli Izrael i Autonomia Palestyńska podpiszą porozumienie pokojowe, zostanie ono poddane pod głosowanie w referendum. Wcześniej mają je ratyfikować rząd i parlament.

To gest w kierunku skrajnej prawicy, która jest przeciwna jakimkolwiek negocjacjom z Palestyńczykami. W komunikacie kancelarii premiera Beniamina Netanjahu czytamy, że w "sprawach dotyczących przyszłości kraju" każdy obywatel powinien mieć prawo głosu. Rząd będzie chciał, by parlament przyjął w tej sprawie szybką ścieżkę legislacyjną.

Pertraktacje między Izraelem a Autonomią Palestyńską są zawieszone od 2010 roku. W cieniu tych wydarzeń premier Izraela mianował nowego ambasadora w Stanach Zjednoczonych. Będzie nim urodzony w Miarmi Ron Dermer - przeciwnik istnienia dwóch państw: Izraela i Palestyny. Według przecieków z WikiLeaks, Dermer nie uznawał prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa za godnego partnera do rozmów pokojowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj