Proponuje w nim określenie górnej granicy kosztów kredytu udzielanego przez instytucje nie będące bankami i nie podlegające nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). PiS chce, by suma różnego rodzaju opłat i marż nie przekroczyła 44 proc. zobowiązania w skali roku.

Celem naszego projektu jest ochrona konsumenta przed lichwiarskimi praktykami parabanków - powiedziała Beata Szydło. Wiceprezes PiS uważa, że w tej chwili jest to jeden z najpoważniejszych problemów do rozwiązania.

Projekt PiS jest drugim, który wpłynął do laski marszałkowskiej w tej sprawie. W komisji finansów publicznych jest już po pierwszym czytaniu projekt przygotowany przez PSL.

Również rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć marże i wszelkiego rodzaju opłaty pobierane przez parabanki. Propozycja resortu finansów zakłada, że wszystkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, takie jak opłaty, marże i podatki, nie przekraczały górnego limitu określonego w ustawie o kredycie konsumenckim.

Ustawa o kredycie konsumenckim mówi, że maksymalne oprocentowanie kredytu konsumenckiego nie może być wyższe nić czterokrotność stopy lombardowej NBP.